Czy paczkomaty zastąpią kurierów? Przyszłość ostatniej mili w dobie smart cities, automatyzacji i zielonej logistyki 2025-08-20 przez Krystian Palica Automatyzacja last mile – czy czeka nas przyszłość “paczkomat zamiast kuriera”? Automatyczne maszyny paczkowe (APM), które jeszcze dekadę temu były logistyczną ciekawostką, dziś stają się jednym z najważniejszych elementów nowoczesnych operacji ostatniej mili. W modelu OOH (out-of-home delivery) paczkomaty pełnią funkcję lokalnych mikrohubów, pozwalających na masowe doręczenia w jednym punkcie, co diametralnie zmienia ekonomię dostaw. W szczycie sezonu kurier InPost może obsłużyć do 1500 przesyłek dziennie dostarczanych do paczkomatów, podczas gdy tradycyjna trasa D2D (door-to-door) pozwala na dostarczenie zaledwie 150–250 paczek dziennie. Nowoczesne paczkomaty to jednak nie tylko fizyczna infrastruktura. Dzięki integracji z technologią IoT, predykcyjnymi algorytmami i narzędziami do zdalnego monitorowania zajętości skrytek, operatorzy mogą: inteligentnie zarządzać ruchem przesyłek, dynamicznie reagować na przeciążenia punktów, optymalizować trasy doręczeń w czasie rzeczywistym. Z punktu widzenia środowiskowego przewaga APM jest równie wyraźna. Jak wskazuje ostatni raport Last Mile Experts, OOH delivery pozwala ograniczyć emisje CO₂ nawet o 82% w porównaniu do klasycznych dostaw do drzwi. To efekt m.in. konsolidacji przesyłek w jednym punkcie, ograniczenia pustych przebiegów oraz coraz częstszego odbierania paczek „przy okazji” – np. w drodze z pracy, na rowerze lub pieszo. Smart city i paczkomaty – zgrany duet Współczesne miasta coraz częściej postrzegają logistykę nie jako oddzielny system, lecz jako integralny komponent miejskiego ekosystemu. W tym kontekście out-of-home delivery, a zwłaszcza sieć zautomatyzowanych paczkomatów, staje się nie tylko narzędziem operacyjnym, ale także strategicznym elementem polityki urbanistycznej, transportowej i klimatycznej. Miasta, które wdrażają strategie smart city, dostrzegają potencjał APM-ów w kilku kluczowych obszarach: Infrastruktura miejska jako nośnik logistyki Nowoczesne paczkomaty lokalizowane są coraz częściej: przy węzłach przesiadkowych (dworce, przystanki), na trasach komunikacji rowerowej i pieszej, w punktach codziennej aktywności (sklepy, stacje paliw, urzędy). Z raportu wynika, że 62% użytkowników w Polsce odbiera paczki „po drodze”, co znacząco redukuje konieczność dedykowanego transportu i emisji CO₂. Dla porównania: średnia odległość do paczkomatu w polskich miastach wynosi zaledwie 350 metrów, co czyni OOH jednym z najbardziej dostępnych modeli dostaw na kontynencie. Multifunkcyjność jako kierunek rozwoju Paczkomaty coraz częściej pełnią wieloaspektowe funkcje usługowe, np.: punkty odbioru przesyłek standardowych i chłodniczych (żywność), stacje ładowania pojazdów elektrycznych (rowery, hulajnogi, auta), punkty zwrotów i nadań paczek z pełną automatyzacją. W krajach Europy Zachodniej i Skandynawii rośnie liczba projektów, w których paczkomat pełni rolę mikrohuba usług miejskich — kompatybilnego z zieloną transformacją i planami ograniczenia transportu spalinowego w centrach miast. Otwarte sieci jako odpowiedź na presję infrastrukturalną Raport pokazuje, że interoperacyjność sieci APM (czyli możliwość ich wykorzystywania przez wielu operatorów) staje się koniecznością. Przykładem jest Polska, gdzie Orlen Paczka otworzyła swoje paczkomaty dla GLS – to pierwszy tego typu przypadek na rynku lokalnym. Podobne inicjatywy pojawiają się we Włoszech i na Półwyspie Iberyjskim (DHL + Poste Italiane / CTT Expresso), co pozwala na uniknięcie dublowania infrastruktury, lepsze wykorzystanie przestrzeni miejskiej i realne korzyści ekologiczne. Polska jako wzorcowy rynek OOH w Europie W europejskiej debacie o nowoczesnych modelach dostaw Polska coraz częściej przywoływana jest jako benchmark wdrożenia out-of-home delivery (OOH). Z perspektywy skali, dostępności, efektywności operacyjnej i adaptacji społecznej, kraj ten nie tylko nadąża za trendami, ale je wyznacza. Skala infrastruktury – więcej niż tylko liczby W 2024 roku Polska dysponowała ponad 45 tysiącami paczkomatów (APM) oraz ponad 21 tysiącami punktów PUDO, co daje jej miejsce w ścisłej czołówce kontynentu pod względem liczby jednostek infrastruktury OOH. Ale jeszcze bardziej imponujące są wskaźniki gęstości: 11,8 paczkomatu na 10 tys. mieszkańców – najwyższy wynik w Europie. 5,6 punktu PUDO na 10 tys. mieszkańców – również w czołówce. Dla porównania: Austria ma zaledwie 1,0 OOH punktu na 10 tys. mieszkańców, a Finlandia – 2,0, mimo dobrze rozwiniętych sieci operatorskich. Polska znacznie przewyższa średnią europejską w tym zakresie, co bezpośrednio przekłada się na wygodę użytkowników i efektywność operacyjną. Polska nie jest tylko „dobrym przykładem” – to laboratorium europejskiej transformacji OOH, w którym automatyzacja, skala, gęstość i doświadczenie klienta spotykają się w spójnym, skalowalnym modelu. Dla wielu europejskich operatorów i samorządów, ścieżka wytyczona przez polski rynek może być nie tylko inspiracją, ale gotowym wzorcem wdrożenia. Co dalej z pracą kurierów? Mimo dynamicznej ekspansji infrastruktury OOH i wzrostu popularności paczkomatów, tradycyjny kurier nie zniknie z logistyki ostatniej mili — ale jego rola ulegnie zasadniczej zmianie. Z modelu masowego, codziennego dostarczania do drzwi, przekształci się w usługę komplementarną, bardziej elastyczną, ale też droższą – klasy „premium”. Model hybrydowy jako nowy standard Rynek zmierza w kierunku hybrydowego modelu dostaw, w którym: APM-y i PUDO przejmują większość wolumenów B2C i C2C, gdzie liczy się szybkość, wygoda i niski koszt, kurier obsługuje segmenty wymagające indywidualnej obsługi – dostawy dla osób starszych, sprzętów wielkogabarytowych, przesyłek ekspresowych lub płatnych za pobraniem (COD). To naturalna odpowiedź na zmiany demograficzne, zachowania zakupowe i konieczność optymalizacji kosztów. W tym układzie, kurier staje się nie tyle „domyślnym wyborem”, co usługą na specjalne życzenie, uzasadniającą wyższą cenę. Niższe koszty, lepszy CX, niższe emisje Z raportu jasno wynika, że: Koszt nieudanej próby doręczenia sięga ponad 14 EUR w Niemczech i 11,60 GBP w Wielkiej Brytanii, Tymczasem dostawa do paczkomatu eliminuje problem nieobecności odbiorcy, pozwala konsolidować przesyłki, a jeden kurier może obsłużyć nawet 1500 paczek dziennie, A wszystko to przy potencjalnej redukcji emisji CO₂ nawet o 82%, dzięki mniejszej liczbie przejazdów i rosnącemu udziałowi odbiorów pieszych lub rowerowych. Dla operatorów oznacza to bezpośrednie oszczędności w kosztach ostatniej mili, ale także: wyższy poziom niezawodności (first-time delivery), mniej reklamacji i zwrotów, większą satysfakcję klienta (CX), a w efekcie – lojalność wobec sklepu lub platformy. OOH delivery nie oznacza końca roli kuriera – ale zmienia jego funkcję i pozycję w łańcuchu wartości. W świecie, w którym czas, koszt i emisje muszą być optymalizowane, kurier stanie się uzupełnieniem dla sytuacji wyjątkowych, a nie podstawą modelu dystrybucji. Główna oś logistyki ostatniej mili w Europie coraz wyraźniej przesuwa się w stronę automatyzacji, odbioru samoobsługowego i integracji z miejską infrastrukturą. Przygotuj swój e-commerce na nowe możliwości Poznaj rozwiązania Alsendo Źródło: Last Mile Experts: OUT-OF-HOME DELIVERY IN EUROPE 2025, PUDOs and Automated Parcel Machines
Ręczne vs automatyczne nadawanie paczek. Sprawdź jak różnią się koszty i czas obsługi 2025-06-16 przez Alsendo Dlaczego sposób nadawania paczek ma znaczenie dla małych e-commerce Rosnąca liczba zamówień to marzenie każdego przedsiębiorcy, ale wiąże się z ogromną presją na efektywność operacyjną. Klienci są przyzwyczajeni do standardów wyznaczonych przez gigantów rynku:oczekują błyskawicznej wysyłki tego samego dnia, precyzyjnego śledzenia, bezproblemowych zwrotów. Sposób, w jaki przetwarzasz zamówienia – od kliknięcia „Kup teraz” do wydrukowania etykiety – ma bezpośredni wpływ na Twoją marżę. Każda minuta spędzona na manualnym przepisywaniu danych adresowych to czas, którego nie poświęcasz na marketing, rozwój oferty czy obsługę klienta. Co więcej, przy ręcznych procesach skalowalność biznesu jest ściśle ograniczona wydajnością ludzkich rąk, co w okresach szczytowych (jak Black Friday) może stać się wąskim gardłem hamującym przychody. Jak działa ręczne nadawanie paczek? Ręczne nadawanie przesyłek to rzeczywistość wielu początkujących sklepów internetowych, która przypomina żmudną pracę biurową sprzed dekad. Proces ten zaczyna się w momencie spłynięcia zamówienia. Sprzedawca musi otworzyć panel administracyjny swojego sklepu lub platformy marketplace (np. Allegro), a w drugiej karcie przeglądarki zalogować się do systemu przewoźnika. Następnie następuje najbardziej newralgiczny etap: kopiowanie danych. Imię, nazwisko, ulica, numer domu, kod pocztowy, numer telefonu i adres e-mail muszą zostać przeniesione „metodą kopiuj-wklej” do formularza nadawczego. Po wklejeniu danych konieczne jest ręczne zdefiniowanie parametrów paczki. To tutaj często dochodzi do nieefektywności – wybór kartonu „na oko” i ręczne wpisywanie wymiarów. Jeśli sklep korzysta z kilku przewoźników, proces ten trzeba powtarzać w różnych systemach. Na koniec etykietę generuje się do pliku PDF, pobiera na dysk i drukuje. Głównym ograniczeniem tego modelu jest brak przepływu danych i niska precyzja pakowania. Jak działa automatyczne nadawanie paczek? Automatyzacja logistyki całkowicie zmienia filozofię pracy, przenosząc ciężar operacyjny z człowieka na oprogramowanie. Podstawą tego modelu są zaawansowane integracje (API) między platformą sklepową a systemem wysyłkowym. W tym scenariuszu dane o zamówieniu „płyną” same. Gdy klient finalizuje zakupy, wszystkie niezbędne informacje są natychmiast przesyłane do panelu zarządzania wysyłkami. Użytkownik loguje się do jednego panelu, widzi listę zamówień i masowo generuje etykiety. Automatyzacja a ekologia i „wysyłanie powietrza” Badania ujawniają szokujące dane: do polskich konsumentów, oprócz zamówionych produktów, ze względu na zbyt duże opakowania, dostarczanych jest ponad 40 milionów m³ powietrza. To tak, jakbyśmy zapłacili za wysłanie powietrza zgromadzonego w 13,5 tysiącach basenów olimpijskich. Ręczne dobieranie pudełek „na wyczucie” generuje gigantyczne straty. Pakowanie przesyłek w źle dopasowane pudełka odpowiada rocznie za ponad 42 tys. ton zbędnego CO2. Automatyzacja pozwala precyzyjnie dopasować kuriera i gabaryt do rzeczywistych wymiarów produktu, redukując ten problem i obniżając ślad węglowy Twojego sklepu. Porównanie kosztów – ręcznie vs. automatycznie Na pierwszy rzut oka model ręczny wydaje się tańszy, ponieważ nie generuje comiesięcznej faktury za oprogramowanie. Jest to jednak klasyczny przykład pozornej oszczędności. Największym obciążeniem finansowym w modelu ręcznym jest koszt roboczogodziny. Jeśli pracownik poświęca 3 minuty na obsługę jednej paczki, przy wolumenie 500 przesyłek miesięcznie daje to 25 godzin czystej pracy administracyjnej. To ponad trzy dni robocze, za które trzeba zapłacić pensję, ZUS i podatki. Do tego dochodzi wspomniany wyżej koszt „wysyłania powietrza” w zbyt dużych paczkach, za które przewoźnicy naliczają wyższe stawki gabarytowe. Koszty automatyzacji są zazwyczaj przewidywalne i skalowalne, a systemy często oferują wynegocjowane, tańsze stawki kurierskie, które są nieosiągalne dla indywidualnego nadawcy. Małe e-commerce realnie oszczędzają na automatyzacji, gdy koszt systemu jest niższy niż wartość czasu zmarnowanego na obsługę manualną i nadpłat za źle zwymiarowane przesyłki. Porównanie czasu – ręcznie vs. automatycznie Czas w e-commerce to waluta, której nie da się odzyskać. W przypadku pojedynczego nadania ręcznego, proces zajmuje średnio od 3 do 5 minut. W systemie automatycznym wygenerowanie etykiety dla pojedynczego zamówienia to kwestia 15-30 sekund. Prawdziwa przepaść pojawia się jednak przy skalowaniu. Przetwarzanie ręczne ma charakter liniowy – obsłużenie 100 paczek zajmie 100 razy więcej czasu niż jednej. Przy nagłym piku sprzedażowym sklep działający manualnie może zostać sparaliżowany. Automatyzacja działa niemal natychmiastowo. Wygenerowanie etykiet dla 100 zamówień zajmuje systemowi tyle samo czasu, co dla jednego – po prostu zaznacza się większą liczbę pozycji na liście. Dzięki temu sklep może wysłać setki paczek jeszcze tego samego dnia, eliminując wąskie gardło w postaci ograniczonej szybkości pisania na klawiaturze. Jak automatyzacja procesu wpływa na ograniczenie błędów? Czynnik ludzki jest statystycznie najczęstszą przyczyną problemów w procesach logistycznych. Podczas ręcznego przepisywania setek ciągów cyfr, mózg ludzki naturalnie traci koncentrację. Jeśli przyjmiemy, że średni współczynnik błędu przy ręcznym wprowadzaniu danych wynosi około 1% do 3%, to przy sklepie wysyłającym 300 paczek miesięcznie oznacza to od 3 do 9 problematycznych przesyłek każdego miesiąca. Może się to wydawać niewielką liczbą, ale konsekwencje finansowe są nieproporcjonalnie duże. Każdy taki błąd to konieczność pokrycia kosztu zwrotu paczki, ponownego nadania, a często także utrata klienta i negatywna opinia w sieci. Systemy automatyczne eliminują ryzyko literówek, pobierając dane dokładnie w takiej formie, w jakiej wpisał je klient, oraz walidując poprawność kodów pocztowych jeszcze przed wydrukiem etykiety. Kiedy zdecydowanie postawić na automatyzację? Moment przejścia na automatyzację zazwyczaj następuje naturalnie, gdy przedsiębiorca zaczyna czuć, że logistyka zamiast wspierać sprzedaż, zaczyna ją hamować. Oto kluczowe sygnały, które sugerują, że Twój e-commerce powinien wdrożyć automatyzację: Przekroczenie progu 30-50 paczek miesięcznie: ręczna obsługa zaczyna zajmować zbyt wiele cennego czasu. Sprzedaż wielokanałowa: zarządzanie Allegro, Amazonem i sklepem własnym z jednego miejsca (np. przez Alsendo Business) to koniec z logowaniem się do wielu paneli. Duża sezonowość: gotowość na obsłużenie 10-krotnego wzrostu zamówień w „Black Friday” bez zatrudniania dodatkowych osób. Chęć bycia EKO: unikanie wysyłania „powietrza” dzięki lepszemu dopasowaniu opakowań, co jest niemożliwe do osiągnięcia „na oko” przy dużej skali. Przykładowe scenariusze dla małych e-commerce Aby lepiej zobrazować różnicę, przyjrzyjmy się trzem konkretnym sytuacjom biznesowym. Scenariusz 1: Sklep hobbystyczny wysyłający 50 paczek miesięcznie W modelu ręcznym właściciel poświęca około 3 godzin miesięcznie na samo wpisywanie danych. Po wdrożeniu automatyzacji proces ten skraca się do 20 minut. Zyskane godziny można przeznaczyć na marketing, który realnie zwiększy sprzedaż. Scenariusz 2: Rozwijający się butik z 300 zamówieniami miesięcznie Przy tej skali obsługa ręczna to już 15-25 godzin miesięcznie – niemal 1/4 etatu. Właściciel staje przed wyborem: zatrudnić pracownika administracyjnego (koszt kilku tysięcy złotych) czy wdrożyć system za ułamek tej kwoty. Automatyzacja zastępuje potrzebę tworzenia stanowiska tylko do „drukowania etykiet”. Scenariusz 3: Sklep z nieregularnymi „dropami” produktów W dniu premiery zyskujesz 100 zamówień w godzinę. Ręczne nadawanie oznacza chaos i pracę do nocy. Automat pozwala obsłużyć te 100 zamówień w kilka minut, zapewniając skalowalność „na żądanie”, bez kosztów stałych utrzymywania dużej załogi. Automatyzacja wymogiem a nie luksusem W 2025 roku technologia logistyczna jest na tyle dostępna, że trwanie przy „ręcznym nadawaniu” w celach oszczędnościowych staje się mitem. Dla większości firm e-commerce automatyzacja nie jest luksusem, a podstawowym narzędziem konkurencyjności i – co ważne – odpowiedzialności ekologicznej. Unikanie błędów adresowych (które przy pracy ręcznej są statystyczną pewnością) oraz redukcja pustych przestrzeni w paczkach to realne oszczędności. Rekomendacja jest prosta: wdróż automatyzację, zanim pierwszy szczyt sprzedażowy zamieni Twoje biuro w magazyn pełen problematycznych przesyłek. Pozwól technologii zająć się logistyką, a Ty zajmij się rozwojem biznesu. Źródła https://www.dssmith.com/pl/media/aktualnosci/2022/8/air-commerce
Zrównoważona logistyka: firmy kurierskie idą w stronę ekologii 2025-03-08 przez Alsendo Dlaczego zielona logistyka nie jest już wyborem, a koniecznością? Otoczenie regulacyjne, zwłaszcza na poziomie Unii Europejskiej, staje się coraz bardziej wymagające. Unijne pakiety klimatyczne oraz dyrektywy dotyczące raportowania niefinansowego (ESG) zmuszają duże przedsiębiorstwa do transparentności. Firmy muszą nie tylko mierzyć swój wpływ na środowisko, ale także przedstawiać konkretne plany jego redukcji. To już nie jest kwestia dobrej woli; to obowiązek prawny. Równocześnie rośnie presja ze strony kapitału. Inwestorzy i fundusze coraz wnikliwiej analizują wskaźniki ESG (Environmental, Social, Governance), traktując je jako miernik stabilności i odporności firmy na przyszłe wyzwania. Przedsiębiorstwo, które ignoruje kwestie zrównoważonego rozwoju, jest postrzegane jako bardziej ryzykowne. Paradoks oczekiwań klienta Tu pojawia się pewna sprzeczność. Klienci w ankietach deklarują chęć wyboru ekologicznych opcji, ale w praktyce ich decyzje zakupowe często napędza potrzeba natychmiastowej gratyfikacji – darmowej i błyskawicznej dostawy. Oczekiwanie na paczkę tego samego dnia stoi w jawnej sprzeczności z ideą konsolidacji przesyłek i optymalizacji tras, które są fundamentem zielonej logistyki. Zadaniem firm jest więc takie projektowanie usług, aby zrównoważone opcje były równie wygodne i atrakcyjne. Rachunek ekonomiczny – ekologia, która się opłaca Najsilniejszym argumentem dla biznesu pozostaje jednak finanse. Usprawnienie procesów logistycznych to nie tylko mniejsza emisja CO2, ale przede wszystkim realne oszczędności. Każdy kilometr mniej na trasie kuriera to niższe zużycie paliwa (lub energii). Każde opakowanie dopasowane idealnie do produktu (right-sizing) to mniejsza opłata za wagę gabarytową i efektywniejsze wykorzystanie przestrzeni ładunkowej. Właśnie dlatego tak ważne są nowoczesne rozwiązania dla biznesu i e-commerce, które pozwalają na inteligentne zarządzanie wysyłkami. Anatomia zielonej transformacji: od magazynu po drzwi klienta Ekologiczna rewolucja w logistyce to proces wieloetapowy, który zaczyna się na długo zanim paczka opuści magazyn. Nowoczesne centrum logistyczne to dziś obiekt naszpikowany technologią. Inwestycje w panele fotowoltaiczne, systemy odzyskiwania wody deszczowej czy inteligentne zarządzanie energią stają się standardem. To jednak dopiero początek. Wyzwaniem pozostają ogromne koszty początkowe i długi czas zwrotu z inwestycji, co dla wielu firm stanowi barierę. Logistyka ostatniej mili – pole największych wyzwań i innowacji To właśnie na ostatnim etapie dostawy generowane są największe koszty i największy ślad węglowy. Dlatego innowacje skupiają się w tym obszarze. Dostawy poza adresem (Out-of-Home): Dostarczenie jednej paczki do automatu paczkowego lub punktu odbioru, zamiast do domu klienta, może zredukować emisję CO2 nawet o dwie trzecie. Kurier w jednym miejscu zostawia kilkadziesiąt przesyłek. Kluczowe jest tu zapewnienie klientom gęstej i łatwo dostępnej siatki lokalizacji, co umożliwia na przykład intuicyjna mapa punktów PUDO. Elektryfikacja floty: Choć pojazdy elektryczne są ciche i bezemisyjne, ich wdrożenie napotyka na realne trudności. Ograniczony zasięg (zwłaszcza zimą), wciąż niewystarczająca infrastruktura do ładowania oraz brak ciężkich pojazdów elektrycznych do transportu dalekobieżnego (np. w przypadku wysyłki palet i półpalet) to wyzwania, z którymi mierzy się branża. Miejskie mikrohuby: Coraz popularniejszym rozwiązaniem stają się małe centra przeładunkowe na obrzeżach stref miejskich. Duże ciężarówki dowożą do nich paczki, które następnie są dystrybuowane na ostatniej mili za pomocą mniejszych, ekologicznych środków transportu, takich jak rowery cargo. Gospodarka obiegu zamkniętego Zrównoważona logistyka musi również adresować problem zwrotów. Każdy zwracany produkt to dodatkowa trasa, dodatkowe opakowanie i dodatkowa emisja. Efektywna automatyzacja zwrotów to nie tylko wygoda dla klienta. To przede wszystkim źródło cennych danych dla sklepu. Analiza przyczyn zwrotów pozwala poprawić opisy produktów, udoskonalić zdjęcia czy tabele rozmiarów, co w przyszłości ograniczy ich liczbę, a tym samym negatywny wpływ na środowisko. Jak Twój biznes może stać się częścią rozwiązania? Właściciel e-sklepu ma realny wpływ na decyzje klientów. Poprzez odpowiednie wyeksponowanie w koszyku zakupowym bardziej ekologicznych form dostawy, na przykład do punktów odbioru, można subtelnie zachęcać do ich wyboru. Elastyczne zarządzanie wysyłkami i zwrotami dla e-commerce pozwala na oferowanie klientom szerokiego wachlarza opcji, w tym tych zrównoważonych. Warto również komunikować klientom, dlaczego wybór dostawy do automatu paczkowego jest lepszy dla planety. Krótka informacja w koszyku o redukcji śladu węglowego może skutecznie przekonać niezdecydowanych. Edukacja to potężne narzędzie budowania lojalności i świadomości marki. Spojrzenie w przyszłość Transformacja dopiero nabiera tempa. Na horyzoncie widać już kolejne innowacje, które mogą zrewolucjonizować logistykę. Sztuczna inteligencja wykorzystywana do logistyki predykcyjnej pozwoli optymalizować stany magazynowe i planować trasy, zanim jeszcze klient kliknie „kup teraz”. Autonomiczne pojazdy i drony, choć dziś wciąż w fazie testów, w przyszłości mogą rozwiązać problem dostaw na terenach wiejskich i słabo zurbanizowanych. Droga do w pełni zrównoważonej logistyki jest złożona i pełna wyzwań. Wymaga nie tylko technologii, ale przede wszystkim zmiany myślenia – od zarządów firm, przez operatorów logistycznych, po samych konsumentów. To strategiczna konieczność, która zdecyduje o odporności i konkurencyjności całego sektora e-commerce w nadchodzących latach. Właśnie dlatego tak ważne jest posiadanie partnera, który oferuje indywidualne rozwiązania kurierskie enterprise, dopasowane do skali i ambicji każdego biznesu. Kluczowe informacje Zielona logistyka staje się strategiczną koniecznością dla biznesu. Jest to wymuszone przez rosnącą presję regulacyjną, oczekiwania inwestorów oceniających wskaźniki ESG oraz realne korzyści ekonomiczne płynące z optymalizacji procesów logistycznych. Logistyka ostatniej mili jest obszarem generującym największy ślad węglowy, odpowiadając za około 40% emisji w e-commerce. Z tego powodu wdrażane są tam innowacje, takie jak dostawy do punktów odbioru (Out-of-Home) czy tworzenie miejskich mikrohubów. Zielona transformacja wymaga znaczących inwestycji w infrastrukturę magazynową oraz przezwyciężania wyzwań związanych z elektryfikacją floty, takich jak zasięg pojazdów czy dostępność stacji ładowania. Równolegle, promowane są zasady gospodarki obiegu zamkniętego, szczególnie w zarządzaniu zwrotami. Branża e-commerce aktywnie przyczynia się do zmian poprzez świadome oferowanie i promowanie ekologicznych opcji dostawy, na przykład do punktów odbioru. Kluczowe jest również edukowanie klientów w zakresie korzyści środowiskowych wynikających z ich wyborów. Źródła https://www.dhl.com/pl-pl/home/prasa/prasa-archiwum/2023/dhl-supply-chain-otwiera-zielony-park-logistyczny-dla-e-commerce-w-gorzowie-wielkopolskim.html https://www.dpd.com/pl/pl/dpd-x-udo https://eizba.pl/wp-content/uploads/2023/10/Raport-e-Izby-Odpowiedzialny-E-commerce-2023_wersja-skrocona.pdf https://www.logistyka.net.pl/aktualnosci/item/93715-co-drugi-polak-zwraca-uwage-na-dzialania-kurierow-na-rzecz-ochrony-srodowiska-naturalnego https://inpost.pl/ekobox https://www.aboutamazon.com/news/sustainability/amazon-zero-carbon-shipping https://www.wiadomoscihandlowe.pl/logistyka-dla-handlu/ostatnia-mila/dpd-rozwija-elektryczne-rowery-cargo-ma-ich-juz-70-i-planuje-nadal-rozwijac-ekologiczna-flote-2486829 https://logistyka.rp.pl/elektromobilnosc/art39324581-uslugi-kurierskie-i-zrownowazony-rozwoj
Ukryte koszty przesyłek kurierskich. Jak uniknąć niespodziewanych dopłat? 2025-03-06 przez Alsendo Skąd biorą się dopłaty? Mechanizm weryfikacji paczek Cena za wysyłkę paczki jest ustalana na podstawie deklaracji nadawcy – podanych wymiarów, wagi oraz sposobu opakowania. Jest to swego rodzaju umowa oparta na zaufaniu. Jednakże każda firma kurierska zastrzega sobie prawo do weryfikacji, czy deklarowane parametry zgadzają się ze stanem faktycznym. I tu pojawia się pewne nieporozumienie. Weryfikacji tej, wbrew powszechnemu mniemaniu, nie dokonuje kurier odbierający od nas przesyłkę. On jest jedynie pierwszym ogniwem w długim łańcuchu logistycznym. Prawdziwy moment prawdy dla każdej paczki następuje w sortowni przewoźnika. To właśnie tam zaawansowane systemy pomiarowe – wykorzystujące precyzyjną technologię laserową – skanują każdą przesyłkę. Działają one jak automatyczne bramki, które bezbłędnie mierzą i ważą przechodzący przez nie obiekt. Jeśli system wykryje rozbieżność, informacja ta jest automatycznie odnotowywana. Co istotne, zawiadomienie o dopłacie może dotrzeć do nadawcy z opóźnieniem, nierzadko już po tym, jak paczka szczęśliwie trafiła do odbiorcy. Przyczyny naliczenia dodatkowych opłat Przyczyny są zazwyczaj prozaiczne i wynikają z drobnych przeoczeń lub braku znajomości regulaminu danego przewoźnika. Warto poznać najczęstsze z nich. Waga i wymiary To absolutnie najczęstszy powód dopłat. Różnica nawet kilkuset gramów lub kilku centymetrów, która nam wydaje się nieistotna, dla zautomatyzowanego systemu sortującego jest podstawą do korekty ceny. Precyzja jest tu absolutnie kluczowa. Dopłata za przekroczenie wagi może wynosić od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. Z kolei niewielkie przekroczenie dopuszczalnych gabarytów może skutkować naliczeniem znacznie wyższej opłaty, traktując paczkę jako ponadwymiarową. Przesyłka niestandardowa Tutaj kryje się prawdziwa pułapka finansowa. Paczka niestandardowa to taka, która ze względu na swój kształt, opakowanie lub zawartość nie może być sortowana automatycznie i wymaga obsługi ręcznej. Każda taka przesyłka zakłóca płynność pracy sortowni. Dopłaty z tego tytułu potrafią być wyjątkowo dotkliwe, często jest to stała kwota rzędu 30-50 zł, a w skrajnych przypadkach może nawet podwoić pierwotny koszt wysyłki. Co może zostać uznane za paczkę niestandardową? Przesyłki o kształcie okrągłym, cylindrycznym, owalnym lub nieregularnym. Paczki owinięte jedynie folią stretch lub bąbelkową, bez zewnętrznego kartonu. Przesyłki, których zawartość jest płynna lub może się przemieszczać wewnątrz opakowania. Elementy takie jak opony, wiadra, walizki czy meble. Przesyłki składające się z kilku połączonych ze sobą paczek, które mogą się rozdzielić na sorterze. Inne, mniej oczywiste pułapki kosztowe Tytułowe „ukryte koszty” to nie tylko weryfikacja wagi i wymiarów. Nadawcę mogą zaskoczyć również inne opłaty, o których często się nie myśli: Dopłata paliwowa: Zmienny procent doliczany do ceny usługi, uzależniony od aktualnych cen paliw. Strefy rozszerzone: Dopłaty za dostawę do miejscowości znacznie oddalonych od centrów logistycznych przewoźnika. Pusty podjazd: Opłata za przyjazd kuriera po paczkę, która nie została przygotowana na czas do odbioru. Zarządzanie takimi sytuacjami, zwłaszcza w skali biznesowej, wymaga uwagi. Profesjonalne usprawnienie procesów logistycznych pozwala zminimalizować ryzyko takich niespodzianek. Dopłata została naliczona – co teraz? Nawet przy największej staranności może zdarzyć się, że na fakturze pojawi się nieoczekiwana dopłata. Co wtedy? Nie jest to sytuacja bez wyjścia. Kluczowe jest podjęcie uporządkowanych działań. Po pierwsze, należy ustalić, do kogo skierować reklamację. Jeśli usługa została zamówiona przez platformę logistyczną lub brokera, to właśnie on powinien być pierwszym punktem kontaktu. W przypadku zlecenia bezpośrednio u przewoźnika, reklamację składa się w jego systemie. Po drugie, dowody. To najważniejszy element całej procedury. Podstawą do złożenia skutecznej reklamacji jest posiadanie dokumentacji potwierdzającej, że paczka spełniała zadeklarowane parametry. Zdjęcia przesyłki na wadze oraz z przyłożoną miarką są tutaj nieocenione. To twardy dowód, z którym trudno dyskutować. Czas na rozpatrzenie reklamacji jest regulowany przez prawo przewozowe i zazwyczaj wynosi 30 dni. Szanse na jej pozytywne rozpatrzenie rosną proporcjonalnie do jakości przedstawionych dowodów. Jak skutecznie bronić się przed dodatkowymi opłatami? Uniknięcie dopłat nie jest trudne, jeśli podejdzie się do procesu wysyłki z należytą starannością. Wystarczy pamiętać o kilku fundamentalnych zasadach. Zasada nr 1: Mierz i waż po spakowaniu To z pozoru oczywiste, a jednak jest to błąd popełniany nagminnie. Paczkę należy mierzyć i ważyć dopiero po jej całkowitym zapakowaniu i zabezpieczeniu taśmą. Karton, wypełniacze, folia – to wszystko ma swoją wagę i objętość. Zawsze warto dodać do wyniku centymetr lub sto gramów zapasu, aby mieć pewność, że zmieścimy się w limicie. Zasada nr 2: Stawiaj na standardowe opakowania Najbezpieczniejszym wyborem jest zawsze karton o regularnym, prostopadłościennym kształcie. Taka paczka bez problemu przejdzie przez automaty sortujące. Jeśli wysyłany jest przedmiot o nietypowym kształcie, należy zapakować go w większy, standardowy karton, solidnie wypełniając pustą przestrzeń. Dobrze zapakowana paczka jest dla systemu „niewidzialna” i nie generuje problemów. Zasada nr 3: Dokumentacja Przed nadaniem paczki, zwłaszcza jeśli jej wymiary są na granicy limitu lub ma nietypową zawartość, warto zrobić jej kilka zdjęć. Fotografia paczki na wadze oraz z przyłożoną miarą może okazać się atutem w przypadku ewentualnego sporu z firmą kurierską. Automatyzacja jako tarcza ochronna dla twojego biznesu Dla przedsiębiorców, którzy regularnie wysyłają dziesiątki lub setki paczek, ręczna kontrola każdego parametru jest nieefektywna i obarczona ryzykiem błędu. Właśnie tutaj z pomocą przychodzą nowoczesne platformy logistyczne. Zintegrowane systemy nie tylko ułatwiają wybór przewoźnika, ale przede wszystkim pilnują zgodności z regulaminami. Rozwiązania dla biznesu i e-commerce wbudowują reguły dotyczące wymiarów i wagi bezpośrednio w proces nadawania paczki, co drastycznie redukuje ryzyko pomyłki. W przypadku firm o dużej skali działania, gdzie potrzeby są bardziej złożone, niezbędne stają się indywidualne rozwiązania kurierskie enterprise, które zapewniają pełną kontrolę i optymalizację kosztów. Kluczowe informacje Nieoczekiwane dopłaty do przesyłek kurierskich wynikają z rozbieżności między deklarowanymi a rzeczywistymi parametrami paczki. Weryfikacja odbywa się automatycznie w sortowniach przewoźników, gdzie precyzyjne systemy laserowe skanują każdą przesyłkę, ujawniając niezgodności. Najczęstsze przyczyny dopłat obejmują przekroczenie deklarowanej wagi lub wymiarów paczki, a także uznanie przesyłki za niestandardową. Niestandardowy status nadawany jest pakunkom o nieregularnym kształcie, nieodpowiednim opakowaniu lub wymagającym ręcznego sortowania, co generuje znacznie wyższe koszty. Aby skutecznie unikać dodatkowych opłat, zaleca się precyzyjne mierzenie i ważenie paczek po całkowitym zapakowaniu, stosowanie standardowych, prostopadłościennych kartonów oraz dokumentowanie stanu przesyłki zdjęciami. Te działania minimalizują ryzyko niespodziewanych korekt. Dla przedsiębiorstw wysyłających duże wolumeny, automatyzacja procesów logistycznych jest kluczowa. Zintegrowane platformy biznesowe weryfikują zgodność z regulaminami przewoźników, co znacząco ogranicza błędy ludzkie i ryzyko generowania nieplanowanych dopłat.
Jak wybrać odpowiedni rodzaj transportu w łańcuchu dostaw? Kompleksowy przewodnik dla firm 2025-02-13 przez Alsendo Podstawowe gałęzie transportu – kiedy i dlaczego? W logistyce wyróżnia się kilka głównych gałęzi transportu, z których każda odpowiada na inne potrzeby biznesowe. Różnią się one kosztami, czasem, zasięgiem i rodzajem obsługiwanych ładunków. Transport drogowy: kręgosłup logistyki kontynentalnej Transport drogowy jest najpopularniejszą formą przewozu towarów, szczególnie w Europie. Jego największym atutem jest niezrównana elastyczność i dostępność – sieć dróg dociera praktycznie wszędzie, umożliwiając dostawy „od drzwi do drzwi”. To sprawia, że jest on niezastąpiony na etapie tzw. ostatniej mili, czyli końcowego odcinka dostawy do odbiorcy. Warto w tym miejscu wspomnieć o metodach optymalizacji przepływu towarów, takich jak cross-docking, który pozwala na przeładunek bez długotrwałego magazynowania, znacząco przyspieszając dystrybucję. Jednak pod ogólnym pojęciem transportu drogowego kryją się dwa kluczowe modele: Transport całopojazdowy (FTL – Full Truck Load): Wynajęcie całej przestrzeni ładunkowej jednego pojazdu. Jest to rozwiązanie idealne dla dużych partii towaru, gwarantujące szybkość (brak przeładunków) i bezpieczeństwo. Transport drobnicowy (LTL – Less Than Truck Load): Przewóz mniejszych przesyłek, które dzielą przestrzeń z ładunkami innych firm. Jest bardziej ekonomiczny dla mniejszych wolumenów, choć czas dostawy może być nieco dłuższy. Warto również wspomnieć o transporcie specjalistycznym, takim jak przewozy chłodnicze (dla żywności czy farmaceutyków) czy transport materiałów niebezpiecznych (ADR), które wymagają specjalistycznego sprzętu i uprawnień. Transport kolejowy: siła skali i ekologii Kolej to synonim potęgi i regularności. Jej główną zaletą jest zdolność do przewozu towarów masowych – takich jak surowce, stal czy węgiel – na duże odległości przy niskich kosztach jednostkowych. Pociągi kursują według stałych rozkładów, co zapewnia wysoką przewidywalność dostaw, niezależnie od korków czy złej pogody. Jest to również jeden z bardziej ekologicznych wyborów przy transporcie lądowym. Wyzwanie stanowi jednak tak zwany problem „pierwszej i ostatniej mili”. Towar trzeba dowieźć do terminala kolejowego i odebrać go z terminala docelowego, co zazwyczaj wymaga wsparcia transportu drogowego. To prowadzi nas prosto do koncepcji transportu intermodalnego. Transport morski i lotniczy: globalny zasięg, różne priorytety Te dwie formy transportu wyznaczają krańce skali pod względem czasu i kosztów, lecz obie są fundamentem handlu globalnego, szczególnie w kontekście dostaw do klientów w Unii Europejskiej i poza nią. Transport morski oferuje najniższe stawki za przewóz, zwłaszcza na trasach międzykontynentalnych. Planując logistykę długoterminową, należy jednak wziąć pod uwagę dynamicznie zmieniający się rynek i przeanalizować transport morski w 2025 roku, aby przygotować firmę na nadchodzące wyzwania i koszty. Podobnie jak w transporcie drogowym, wyróżniamy tu: Transport pełnokontenerowy (FCL – Full Container Load): Wynajem całego kontenera. Transport drobnicowy (LCL – Less than Container Load): Dzielenie przestrzeni kontenera z innymi nadawcami. To rozwiązanie jest jednak najwolniejsze. Przykładowo, transport kontenera z Szanghaju do Gdańska trwa zwykle od 4 do 6 tygodni, nie licząc czasu na odprawę celną. Z drugiej strony transport lotniczy, choć najdroższy, gwarantuje niezrównaną szybkość. Jest niezastąpiony przy transporcie towarów o wysokiej wartości (elektronika, biżuteria), krótkim terminie przydatności (świeże kwiaty, leki) lub gdy czas jest absolutnym priorytetem. Synergia w ruchu, czyli transport intermodalny Współczesna logistyka rzadko opiera się na jednym tylko środku transportu. Tutaj pojawia się pojęcie transportu intermodalnego – przewozu ładunku w tej samej jednostce ładunkowej (np. kontenerze) przy użyciu co najmniej dwóch różnych gałęzi transportu. Kluczowe jest to, że sam towar nie jest przeładowywany, a jedynie cała jednostka (kontener). Przykład? Kontener z elektroniką przypływa statkiem z Azji do portu w Europie, następnie jest przeładowywany na pociąg, który transportuje go do terminala w głębi lądu, a stamtąd ciężarówka zabiera go na ostatnim odcinku do magazynu klienta. Taka synergia pozwala optymalizować koszty, czas i zmniejszać ślad węglowy. Koszt to nie wszystko, ale wszystko ma swój koszt Koszt transportu to znacznie więcej niż opłata za sam przewóz. W handlu międzynarodowym o podziale kosztów i ryzyka decydują reguły Incoterms (np. EXW, FOB, DDP). Określają one, w którym momencie odpowiedzialność za towar przechodzi ze sprzedającego na kupującego. Ich nieznajomość może prowadzić do nieoczekiwanych wydatków. Należy patrzeć na całkowity koszt logistyczny, a nie tylko na cenę frachtu. Czas, oczekiwania i charakter towaru Wybór transportu musi być bezpośrednio powiązany z rodzajem produktu. Towary łatwo psujące się (np. żywność): Priorytetem jest czas. Najlepszym wyborem będzie transport lotniczy lub drogowy w warunkach chłodniczych. Towary o wysokiej wartości (np. elektronika): Tutaj liczy się bezpieczeństwo i szybkość, co wskazuje na transport lotniczy lub dedykowany transport drogowy z monitoringiem. Towary masowe i ciężkie (np. materiały budowlane): Priorytetem jest niski koszt jednostkowy. Optymalnym rozwiązaniem będzie transport kolejowy, morski, a w przypadku większych gabarytów wysyłka palet dla firm. Towary podatne na uszkodzenia (np. meble): Kluczowe jest odpowiednie zabezpieczenie i minimalizacja przeładunków, co często przemawia za transportem FTL. Bezpieczeństwo ładunku – od polisy po monitoring Każdy transport wiąże się z ryzykiem. Co istotne, odpowiedzialność przewoźnika jest prawnie ograniczona (np. przez konwencję CMR w transporcie drogowym) i często nie pokrywa pełnej wartości towaru w przypadku jego uszkodzenia lub utraty. Dlatego kluczowym elementem zarządzania ryzykiem jest dodatkowe ubezpieczenie ładunku (Cargo). To niewielki koszt w porównaniu z potencjalnymi stratami. Nowoczesne technologie, takie jak monitoring GPS, dodatkowo zwiększają poczucie kontroli nad przesyłką. Partner technologiczny, a nie tylko przewoźnik Nowoczesny partner logistyczny to już nie tylko firma przewozowa. To dostawca technologii, który integruje różne usługi w jednym, spójnym ekosystemie. Efektywne zarządzanie wysyłkami i zwrotami dla e-commerce staje się prostsze dzięki zaawansowanym narzędziom takim jak Cargobooking by Alsendo, które automatyzują wiele żmudnych zadań związanych z wysyłkami i zwrotami. Jednym z największych wyzwań dla sklepów internetowych pozostaje obsługa zwrotów. Dlatego inteligentna automatyzacja zwrotów to ogromna wartość dodana, która buduje pozytywne doświadczenia klienta. Podobnie działa interaktywna mapa punktów nadań i odbiorów, która, zintegrowana ze stroną sklepu, skraca ścieżkę zakupową i zwiększa konwersję. Podsumowanie: strategiczne podejście do transportu Wybór odpowiedniego rodzaju transportu to strategiczna decyzja biznesowa, która ma bezpośredni wpływ na rentowność i konkurencyjność firmy. Nie istnieje jedno uniwersalne rozwiązanie; kluczem jest dopasowanie metody do specyfiki ładunku, budżetu i oczekiwań klientów. Analiza kosztów, czasu dostawy i bezpieczeństwa to fundamenty, na których należy oprzeć swoją strategię logistyczną. Współpraca z partnerem, który oferuje nowoczesne narzędzia technologiczne, pozwala zoptymalizować procesy i skupić się na rozwoju podstawowej działalności. Z naszego najnowszego raportu wynika, że 45% firm wskazuje na większą kontrolę nad procesami logistycznymi właśnie dzięki takim rozwiązaniom. Raport Alsendo Zobacz, jak uporządkowane technologie mogą wspierać wzrost sprzedaży w Twojej firmie Odbieram raport Alsendo Kluczowe informacje Wybór odpowiedniego rodzaju transportu to strategiczna decyzja biznesowa, która bezpośrednio wpływa na rentowność firmy, zadowolenie klientów i ogólną konkurencyjność. Transport nie jest jedynie kosztem, lecz kluczowym atutem operacyjnym każdego przedsiębiorstwa. W logistyce wyróżnia się kilka podstawowych gałęzi transportu, takich jak drogowy, kolejowy, morski i lotniczy, z których każda charakteryzuje się unikalnymi cechami w zakresie kosztów, czasu, zasięgu i rodzaju obsługiwanych ładunków. Nowoczesne strategie logistyczne często wykorzystują transport intermodalny, czyli przewóz ładunku w tej samej jednostce (np. kontenerze) za pomocą różnych gałęzi transportu, co optymalizuje koszty, skraca czas dostaw i zmniejsza ślad węglowy. Optymalny wybór środka transportu wymaga analizy wielu czynników, w tym całkowitych kosztów (z uwzględnieniem Incoterms), wymaganego czasu dostawy, charakteru i wartości towaru oraz niezbędnego poziomu bezpieczeństwa ładunku. Współcześni partnerzy logistyczni oferują zaawansowane rozwiązania technologiczne, takie jak zautomatyzowane zarządzanie wysyłkami i zwrotami czy monitoring przesyłek, co znacząco usprawnia procesy, zwiększa efektywność operacyjną i poprawia doświadczenia klienta. Źródła https://emarathon.eu/blog/rodzaje-transportu-i-ich-przeznaczenie/ https://asstra.pl/blog/rodzaje-transportu-w-logistyce https://logit.com.pl/transport-kolejowy-wady-i-zalety/ https://smart-cargo.eu/transport-morski-vs-lotniczy-wybor-na-miare-potrzeb/ https://wdx.pl/blog/optymalizacja-procesow-logistycznych-wszystko-co-musisz-wiedziec https://dhlpoland.pl/czas-dostawy-przesylek-miedzynarodowych-od-czego-zalezy https://www.grupatransportowa.pl/aktualnosci/bezpieczenstwo-w-transporcie-towarow-ktory-typ-transportu-bedzie-najbezpieczniejszy https://asstra.pl/blog/logistyka-b2b https://solvertech.pl/blog/jak-ograniczyc-koszty-w-transporcie-drogowym