Icon Icon Privacy Policy
Icon Icon
Icon

back

Logo Logo
  • Dla Biznesu i E-commerce

    Biznes i E-commerce

    Kompleksowe portfolio rozwiązań dla firm na każdym etapie rozwoju.

    Alsendo oferuje pełną gamę rozwiązań, zaprojektowanych z myślą zarówno małych, średnich jak i większych markach.

    • Alsendo Business Pro
      • Poznaj Alsendo Business Pro
      • Cennik i pakiety
      • Powiadomienia e-mail z logo i reklamą
      • Reklama na stronie śledzenia
      • Mapa punktów PUDO
      • Analityka
      • Zwroty
      • FAQ
      • Zaloguj się
      • Zarejestruj się
    • Alsendo Business
      • Poznaj Alsendo Business
      • Przesyłki krajowe
      • Palety i półpalety
      • Przesyłki transgraniczne
      • Wsparcie obsługi klienta na ostatniej mili
      • Mapa punktów nadania i odbioru
    • Alsendo International
      • Poznaj Alsendo International
  • Dla Dużych Przedsiębiorstw

    Duże Przedsiębiorstwa

    Rozwiązania dostosowane do potrzeb firm na poziomie korporacyjnym

    Zarządzanie wysyłkami i dostawami zaprojektowane z myślą o wsparciu największych przedsiębiorstw.

    • Alsendo Innoship
      • Poznaj Alsendo Innoship
      • Automatyczne przydzielanie zamówień
      • Generowanie etykiet wysyłkowych
      • Śledzenie zamówień i przesyłek za pobraniem
      • Sprawdzaj faktury firm kurierskich
      • Generowanie listów przewozowych offline
      • Zarządzanie zwrotami
      • Alsendo Innoship Raporty i Analizy
      • Różne rodzaje dostawy
      • Zaloguj się
      • Zarejestruj się
    • Alsendo Enterprise
      • Poznaj Alsendo Enterprise
      • Zaawansowane zarządzanie użytkownikami
      • Przesyłki międzynarodowe
      • Rozwiązania dostosowane do potrzeb klienta
      • Zarządzanie zwrotami w e-commerce
      • Elastyczne modele cenowe
      • Wsparcie obsługi ostatniej mili
      • Widget mapy
      • Cargobooking by Alsendo
  • Partnerstwa i Integracje
  • O nas

    Kim jesteśmy

    Our Team

    Napędzamy Twój biznes

    Alsendo to wiodąca platforma technologiczna do zarządzania wysyłkami i dostawami.

    • O nas
      • O nas
      • Nasz zespół
      • Kariera
      • Nasze marki
      • Blog
      • ESG
      • Press Room
Get an offer
pl

pl

  • en

automatyzacja

Procesy, które budują przyszłość e-commerce: poznaj Moduł Zwrotów Innoship

2025-10-30 przez Natalia Trzewik

Zwroty jako wspólny język e-commerce z klientem

Według analiz branżowych, w 2025 roku średni poziom zwrotów w europejskim e-commerce przekracza 20%, a w sektorze fashion nawet 40%. Dla dużych detalistów oznacza to tysiące paczek dziennie, setki tysięcy decyzji logistycznych i miliony złotych zamrożonych w procesie. W takiej skali efektywność i przejrzystość zwrotów zaczynają mieć strategiczne znaczenie — zarówno finansowe, jak i wizerunkowe.

W dojrzałym e-commerce zwroty stały się językiem, w którym klienci komunikują się z marką. Dzięki analizie zwrotów zyskujesz realne dane o tym:

  • które elementy oferty lub procesu wymagają poprawy,
  • jak zmieniają się oczekiwania klientów,
  • w jaki sposób postrzegają wartość zakupów i obsługi posprzedażowej.

Dlatego, warto pamiętać, że każda paczka wracająca do magazynu niesie ze sobą dane i decyzje, a w nich ukryty jest potencjał rozwoju Twojej firmy.

Jak przekształcić ten potencjał w realną wartość biznesową?

Najbardziej świadome organizacje dostrzegają dziś, że sposób zarządzania zwrotami to nowa granica efektywności e-commerce. Nie chodzi już tylko o to, jak szybko zwrócić pieniądze, ale o to, jak zorganizować proces, który:

  • buduje poczucie bezpieczeństwa i zaufania klientów,
  • dostarcza wartościowych danych operacyjnych,
  • wspiera optymalizację kosztów i planowanie logistyczne,
  • staje się kolejnym punktem kontaktu z marką.

Natalia Trzewik, Business Development Executive w Alsendo

“Zwrot to moment prawdy w relacji z klientem. Jeśli potrafimy go zorganizować tak, by był szybki, przejrzysty i spójny z marką, to zamiast straty zyskujemy drugi zakup. Właśnie na tym polega wartość biznesowa modułu zwrotów – na przekształceniu problemu w doświadczenie, które zatrzymuje klienta.W Alsendo widzimy, że firmy, które integrują moduł zwrotów z procesami marketingowymi i analitycznymi, potrafią przełożyć go na realny wzrost sprzedaży i obniżenie kosztów obsługi.”

Kiedy proces zwrotów pokazuje, jak naprawdę działa firma?

W tradycyjnym ujęciu każdy dział firmy „dotyka” zwrotu z innej strony — ale w praktyce wszystkie te perspektywy są współzależne. Dlatego zwroty należy analizować nie jako pojedynczy proces, lecz jako wielowarstwowy system wpływu na biznes. Poniższe zestawienie pokazuje, jak różne działy organizacji doświadczają procesu zwrotu — i jak jego usprawnienie przekłada się na ich codzienną efektywność.

Dział Główne wyzwania Co daje usprawnienie procesu zwrotów?
Logistyka
Brak widoczności statusu paczek, nieefektywny przepływ między magazynami i przewoźnikami.
Centralizacja informacji o paczkach, automatyczne generowanie etykiet, precyzyjne raporty operacyjne.
Obsługa klienta (CX)
Powtarzalne zapytania o status, manualne potwierdzenia, wydłużony czas reakcji.
Samoobsługa klienta, automatyczne powiadomienia, mniejszy wolumen kontaktów.
Finanse / rozliczenia
Manualne zwroty środków, błędy księgowe, niejasne statusy refundacji.
Automatyzacja zwrotów, przejrzystość przepływów finansowych, kontrola cash flow.
Marketing / sprzedaż
Brak danych o powodach zwrotów, utrata kontaktu z klientem po transakcji.
Dane o zachowaniu kupujących, możliwość personalizowanej komunikacji nawet w trakcie zwrotu.

Zobacz jak działa Moduł Zwrotów Innoship i co może zyskać z nim Twoja firma

Zwroty stały się dziś jednym z procesów operacyjnych — wymagają spójnego podejścia, które łączy dane, automatyzację i skalowalność. Moduł Zwrotów Innoship został stworzony po to, by nadać temu procesowi strukturę: uporządkować przepływ informacji, wyeliminować działania manualne i przekształcić dane w wiedzę operacyjną dostępną dla całej organizacji. W dużych strukturach e-commerce o przewadze decyduje nie tempo działania, lecz jego przewidywalność i przejrzystość. Dlatego skuteczne zarządzanie zwrotami zaczyna się od jednego, zintegrowanego systemu, który łączy wszystkie działy w spójny proces.

Automatyzacja zwrotów, która obniża koszty i przyspiesza obsługę

Automatyzacja zwrotów zamienia rozproszony proces w uporządkowany, powtarzalny schemat. System automatycznie obsługuje każdy etap — od zgłoszenia przez klienta, przez akceptację i wygenerowanie etykiety wysyłkowej lub zlecenia odbioru, aż po potwierdzenie zwrotu i rozliczenie w systemie finansowym.

Dzięki temu:

  • klient może samodzielnie zarejestrować zwrot w dowolnym momencie, bez konieczności kontaktu z obsługą,
  • system automatycznie tworzy etykietę nadania lub kod odbioru i przekazuje dane do odpowiedniego przewoźnika,
  • wszystkie powiadomienia oraz statusy aktualizują się w czasie rzeczywistym,
  • zespół sklepu ma pełny podgląd każdego etapu i szybciej reaguje na ewentualne problemy.

To rozwiązanie znacząco skraca czas obsługi, redukuje liczbę błędów operacyjnych i zwiększa zadowolenie zarówno klientów, jak i zespołu. W efekcie firma zyskuje lepszą kontrolę nad procesem, a klienci poczucie bezpieczeństwa i wygody.

Jakie korzyści zyska Twoja firma?

  • krótszy czas obsługi zwrotów,
  • mniej błędów i zapytań do działu wsparcia,
  • wyższa satysfakcja klientów i większa szansa na ponowny zakup.

Wskazówka Alsendo

Wykorzystaj automatyzację do ustawienia powiadomień wewnętrznych dla zespołu – np. automatycznego alertu, gdy zwrot nie został odesłany w ciągu 7 dni od zgłoszenia. Dzięki temu możesz proaktywnie kontaktować się z klientami, zanim problem się pojawi, zamiast reagować po fakcie.

Jeden portal – setki pozytywnych doświadczeń klientów

Wrażenia klienta nie kończą się w momencie zakupu — to właśnie sposób, w jaki marka obsługuje zwrot, decyduje o tym, czy klient wróci. Spersonalizowany moduł pozwala przenieść doświadczenie zakupowe na nowy poziom, oferując intuicyjny, estetyczny i w pełni dopasowany do marki proces zwrotu.

W jednym miejscu klient może:

  • poruszać się po stronie, która wygląda i komunikuje się tak samo jak główny sklep – z tym samym logo, kolorystyką i tonem języka.

Dzięki temu klient nie ma poczucia, że „opuszcza sklep” – cały proces odbywa się w znanym, zaufanym środowisku. Według danych, aż 86% klientów deklaruje, że pozytywne doświadczenie ze zwrotem zwiększa ich szansę na ponowny zakup.

Jakie korzyści zyska Twoja firma?

  • spójny wizerunek marki w każdym punkcie kontaktu,
  • większa satysfakcja i lojalność klientów,
  • redukcja liczby błędów i zapytań dzięki prostemu, intuicyjnemu interfejsowi,
  • możliwość wprowadzenia własnych zasad i opcji zwrotu zgodnych z polityką sklepu.

Wskazówka Alsendo

Wykorzystaj portal zwrotów jako kanał komunikacji marketingowej – umieść w nim sekcję z aktualnymi promocjami, rekomendacjami produktów lub kodem rabatowym dla klientów dokonujących zwrotu. To subtelny, ale skuteczny sposób na odzyskanie klienta i zwiększenie konwersji – nawet w momencie, gdy oddaje produkt.

Raporty, które pokazują, co naprawdę działa w Twoim e-commerce

W świecie e-commerce dane to najlepsze źródło wiedzy o tym, co naprawdę działa — a co wymaga poprawy. Moduł zwrotów nie tylko porządkuje proces logistyczny, ale też zbiera i analizuje kluczowe informacje o każdym jego etapie. Dzięki temu sklepy mogą podejmować decyzje oparte na faktach.

System automatycznie generuje raporty dotyczące:

  • powodów zwrotów (np. rozmiar, wygląd, uszkodzenie produktu),
  • czasu realizacji każdego etapu procesu,
  • kosztów zwrotów i dostaw,
  • skuteczności poszczególnych przewoźników oraz krajów, z których pochodzi najwięcej zwrotów.

Takie dane pozwalają firmie szybko wykrywać wzorce i reagować proaktywnie – np. poprawić opis produktu, wprowadzić lepsze zdjęcia lub zoptymalizować współpracę z dostawcą. W efekcie można ograniczyć liczbę zwrotów, obniżyć koszty i lepiej zrozumieć zachowania klientów.

Jakie korzyści zyska Twoja firma?

  • pełny obraz przyczyn zwrotów i efektywności procesów,
  • lepsze decyzje strategiczne w oparciu o dane,
  • możliwość optymalizacji oferty, logistyki i komunikacji,
  • poprawa rentowności całego kanału e-commerce.

Wskazówka Alsendo

Regularnie analizuj najczęstsze powody zwrotów i powiąż je z konkretnymi kategoriami produktów. Jeśli np. częste są zwroty z powodu „złego rozmiaru”, możesz wdrożyć lepsze tabele wymiarów lub interaktywny kalkulator rozmiaru.

Pełna kontrola nad zwrotami – niezależnie od rynku i dostawcy

W świecie nowoczesnego e-commerce jedno zamówienie rzadko oznacza jedną paczkę. Klienci coraz częściej otrzymują produkty z różnych magazynów i zwracają tylko część z nich. Moduł zwrotów został zaprojektowany tak, by sprostać tym realiom — umożliwia obsługę wielokrotnych zwrotów w ramach jednego zamówienia i zapewnia elastyczność wyboru przewoźnika oraz metody dostawy przy każdej przesyłce. Dzięki temu zarówno klient, jak i zespół sklepu mają pełną kontrolę nad procesem, niezależnie od liczby paczek czy lokalizacji.

System sam rozpoznaje, które produkty pochodzą z konkretnej dostawy, i umożliwia:

  • dokonanie kilku zwrotów w różnych terminach,
  • wygenerowanie osobnych etykiet dla poszczególnych paczek,
  • automatyczny dobór przewoźnika w zależności od kraju, wagi czy typu produktu,
  • śledzenie statusów wszystkich przesyłek w jednym panelu.

Dzięki temu zarówno klienci, jak i zespoły operacyjne mają pełną kontrolę nad procesem. Klient nie musi się zastanawiać, gdzie i jak odesłać poszczególne produkty — system prowadzi go krok po kroku, wybierając najlepsze rozwiązanie logistyczne.

Jakie korzyści zyska Twoja firma?

  • pełna elastyczność w obsłudze zwrotów – także częściowych i międzynarodowych,
  • redukcja błędów i kosztów logistycznych dzięki automatycznemu doborowi przewoźnika,
  • uproszczone zarządzanie operacjami zwrotów z różnych rynków i marek w jednym panelu,
  • wyższa satysfakcja klientów dzięki klarownemu i szybkiemu procesowi.

Wskazówka Alsendo

Wykorzystaj dane z modułu do optymalizacji wyboru przewoźników. Na podstawie raportów możesz ustalić reguły automatycznego wyboru — np. preferencję lokalnych operatorów przy przesyłkach krajowych lub ekonomicznych, a międzynarodowych sieci przy zwrotach z zagranicy.

Tradycyjny proces vs Moduł Zwrotów Innoship

Zwroty stały się nowym punktem równowagi między technologią, a doświadczeniem klienta. To, jak firma nimi zarządza, coraz częściej świadczy o jej dojrzałości operacyjnej i o tym, czy potrafi przekuć codzienne procesy w źródło przewagi. Moduł Zwrotów Innoship nie jest dodatkiem do e-commerce. To przykład, jak myślenie systemowe i automatyzacja mogą wspierać kulturę współpracy, transparentności i szybszego podejmowania decyzji w całej organizacji.

Sprawdź jak działa Moduł Zwrotów Innoship

zarejestruj się dziś i zyskaj korzyści, które pomogą Ci wyprzedzić konkurencję.

Sprawdź

W kategorii:Zwroty i obsługa posprzedażowa Tagi:automatyzacja, obsługa posprzedażowa, zwroty

 E-commerce pod presją nowych regulacji. UE wprowadza obowiązkowy przycisk zwrotu

2025-10-30 przez Alsendo

Co zmieniają nowe regulacje?

Nowe regulacje wymagają, by sklepy zapewniły widoczny i łatwo dostępny przycisk umożliwiający odstąpienie od umowy (tzw. withdrawal button) – oznaczony słowami „odstąp od umowy” lub równoznacznym sformułowaniem. Proces rezygnacji z zakupu ma być tak prosty, jak jego dokonanie. Sprzedawcy będą też zobowiązani do natychmiastowego potwierdzania odstąpienia na trwałym nośniku, np. e-mailem, oraz do aktualizacji regulaminów i polityki zwrotów. To przełomowa zmiana w podejściu do user experience (doświadczenia użytkownika) oraz zgodności z przepisami w e-commerce ograniczająca tzw. dark patterns (ukryte lub mylące elementy interfejsu) i wzmacniająca prawo konsumentów.

Michał Wójcik, Partnership & Enterprise Director, Alsendo

„Alsendo już teraz wspiera swoich klientów, oferując zgodne z Dyrektywą, gotowe do wdrożenia rozwiązania, które upraszczają obsługę zwrotów i podnoszą jakość doświadczeń konsumentów.Przycisk odstąpienia od umowy to wymóg prawny, ale też krok w stronę klarownego i przyjaznego e-commerce. Dla sklepów to sygnał, że prostota i automatyzacja procesów są kluczem do zaufania klientów.Wdrożenie takiego rozwiązania wymaga połączenia aspektów prawnych, technologicznych i logistycznych. Sklepy powinny już teraz sprawdzić, czy ich systemy sprzedażowe, moduły obsługi zwrotów i komunikacja z klientem są gotowe na automatyczne potwierdzanie odstąpienia.”

Nowe obowiązki, nowe możliwości

Zgodnie z dyrektywą, przycisk odstąpienia od umowy będzie musiał być dostępny przez cały okres, w którym konsument ma prawo do zwrotu – standardowo 14 dni od odbioru towaru lub zawarcia umowy o usługę cyfrową. Wymóg dotyczy wszystkich umów zawieranych na odległość, w tym sprzedaży towarów, usług cyfrowych, subskrypcji czy usług finansowych oferowanych online.

Dla wielu e-sklepów będzie to znaczące wyzwanie technologiczne, dodatkową trudnością może być także obsługa zwrotów międzynarodowych w ramach UE – szczególnie tam, gdzie konieczne jest uwzględnienie różnych operatorów i odmiennych wymogów procesowych.

Eksperci Alsendo podkreślają, że wcześniejsze przygotowanie do zmian może przynieść sprzedawcom wymierne korzyści – od poprawy doświadczeń klientów, po łatwiejszą automatyzację procesów i redukcję kosztów obsługi posprzedażowej.

Technologia w służbie zgodności z prawem

Wdrożenie możliwości łatwego i szybkiego odstąpienia od umowy to obowiązek prawny oraz kwestia sprawnej integracji systemowej. Platformy takie jak Alsendo Business Pro i Alsendo Innoship już dziś oferują rozwiązania wspierające automatyzację komunikacji z klientem i obsługę zwrotów zarówno dla średniej wielkości, jak i największych sklepów e-commerce – od momentu rozpoczęcia procesu zwrotu,  przez generowanie etykiety, po monitoring statusu przesyłki.

Przycisk „odstąp od umowy” to kolejny krok w kierunku prostszego i bardziej przejrzystego e-handlu. Dla klientów to ogromne ułatwienie. Dla sprzedawców to z kolei realne wyzwanie – konieczność automatyzacji procesów zwrotów, aktualizacji systemów i dostosowania interfejsów do nowych wymogów. To już kolejna fala zmian po zniesieniu geoblokowania i obowiązku jasnego prezentowania cen oraz promocji. Przedstawiciele sektora muszą nauczyć się, że prostota i transparentność to nie tylko wymogi unijne, ale fundament zaufania klientów. Sprzedawcy, którzy potraktują ten obowiązek strategicznie i już dzisiaj z niego skorzystają, zyskają, a reszta może na tym dużo stracić, zwłaszcza ci, którzy do tej pory nie traktowali zwrotów jako możliwości kreowania wartości – podsumowuje Arkadiusz Kawa, prof. Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

Termin implementacji nowych przepisów dyrektywy do polskiego porządku prawnego upływa 19 czerwca 2026 r. Obecnie trwają prace legislacyjne nad nowelizacją ustawy o prawach konsumenta, która będzie opublikowana do 19 grudnia 2025.  

E-sklepy, które już teraz zaczną wdrażać rozwiązania do automatyzacji zwrotów, zyskają przewagę konkurencyjną – spełnią wymogi dyrektywy równocześnie zwiększając komfort i lojalność klientów. Transparentne i szybkie procesy zwrotów stają się nowym standardem w handlu online, warto oprzeć się na gotowych produktach w szczególności, że czas wdrożenia nowych wymogów jest krótki – stwierdza Magdalena Magnuszewska, CEO, Alsendo.

Dyrektywa 2023/2673 – co trzeba wiedzieć?

  • Termin wdrożenia w krajach UE: do 19 grudnia 2025 r.
  • Za wdrożenie Dyrektywy w Polsce odpowiada m.in. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).
  • Data wejścia w życie nowych przepisów: 19 czerwca 2026 r.
  • Zakres: wszystkie umowy zawierane na odległość, w tym sprzedaż online, subskrypcje, usługi cyfrowe i finansowe.

Jakie są kluczowe obowiązki dla e-commerce?

  • udostępnienie widocznego przycisku „odstąp od umowy”,
  • możliwość odstąpienia w pełni online,
  • automatyczne potwierdzenie odstąpienia,
  • aktualizacja regulaminów i polityk zwrotów,
  • zakaz stosowania „dark patterns”.


W kategorii:E-commerce Tagi:automatyzacja, e-commerce

Jak wygląda nowa definicja Customer Experience w logistyce? MDX zamiast NPS

2025-08-26 przez Michał Wójcik

Dlaczego logistyka = CX?

Jeszcze kilka lat temu logistyka była traktowana jako „back-office” e-commerce – konieczny element, ale nie postrzegany jako przewaga konkurencyjna. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej:

  • aż 60% kosztów e-commerce generuje ostatnia mila,
  • to właśnie dostawa jest najbardziej widocznym i emocjonalnym punktem styku z klientem – momentem, w którym marka „obietnicy” spotyka się z rzeczywistością,
  • każdy błąd (spóźnienie, brak informacji, trudny zwrot) jest od razu widoczny w opiniach i wpływa na zakup lub jego brak u kolejnych klientów.

Dlaczego NPS już nie wystarcza?

Tradycyjny Net Promoter Score (NPS), który przez lata uchodził za złoty standard pomiaru satysfakcji, jest zbyt uproszczony. Jedno pytanie („Czy polecisz?”) nie pokazuje pełnego obrazu:

  • nie mierzy emocji związanych z dostawą,
  • nie wychwytuje różnic konkurencyjnych, np. szybkości reakcji na problem, elastyczności w zmianie miejsca odbioru,
  • nie uwzględnia perspektywy B2B, czyli tego, jak łatwo sklep czy marketplace obsługuje proces wysyłki i integracji.

Nowe podejście – MDX (Meaningfully Different Experiences)

Dlatego w logistyce rośnie znaczenie nowej miary – MDX. To nie jest wskaźnik wąski jak NPS, ale ramy oceny doświadczeń w trzech wymiarach:

  1. funkcjonalnym – czy usługa działa sprawnie i bezbłędnie,
  2. emocjonalnym – jakie uczucia wywołuje kontakt z marką,
  3. wizerunkowym/brandowym – czy doświadczenie logistyczne realnie odróżnia markę od konkurencji.

Case studies pokazują, że MDX nie jest teorią:

  • InPost buduje przewagę dzięki prostocie odbioru i mocnemu osadzeniu w lokalnej kulturze zakupów.
  • Nova Post w Ukrainie wprowadziła voice assistant „Sendy” w strefach samoobsługowych, co jednocześnie poprawia funkcjonalność i dodaje emocjonalny wymiar inkluzywności.
  • SwipBox redefiniuje parcel lockers – nie tylko jako metalowe skrzynki, ale jako część większego, intuicyjnego ekosystemu zarządzanego przez software.

Jak firmy mogą przejść z NPS na MDX?

Przejście z NPS na MDX nie oznacza wyrzucenia NPS. Warto używać go jako wskaźnika „szybkiego pulsu”, ale rozszerzać ocenę o wymiar znaczących różnic – czyli to, co faktycznie buduje lojalność i przewagę.

Mapowanie całej ścieżki klienta (Customer Journey Mapping)

NPS mierzy satysfakcję w jednym punkcie, MDX wymaga spojrzenia na cały proces.

  • Zmapuj proces od zakupu w sklepie → powiadomienie o wysyłce → tracking → odbiór paczki → zwrot/reklamacja.
  • Zidentyfikuj punkty styku (touchpoints) nie tylko z klientem końcowym, ale też z merchantami (np. łatwość generowania etykiety, integracja systemu).
  • Narzędzia: service design, customer journey maps, heatmapy aplikacji mobilnych.

Analiza emocjonalnych „momentów prawdy” (Moments of Truth)

Klient zapamiętuje nie cały proces, ale konkretne chwile, które budzą emocje.

  • Czy aplikacja daje poczucie kontroli (np. możliwość łatwej zmiany miejsca odbioru)?
  • Czy odbiór w paczkomacie jest szybki i intuicyjny, czy frustrujący?
  • Czy proces zwrotu jest bezbolesny, czy powoduje stres?

Jak to wygląda w praktyce?

  • Włącz badania jakościowe (wywiady, shadowing kurierów, testy UX).
  • Mierz emocje poprzez krótkie ankiety po interakcji („Jak się czułeś odbierając paczkę?”), analizę języka w opiniach online, a nawet biometrię (np. badania eye-tracking i emocji w UX).

Nowe źródła danych i AI do analizy doświadczeń

MDX wymaga łączenia danych „twardych” (terminowość, SLA) z „miękkimi” (emocje, percepcja marki).

  • AI/ML do analizy komentarzy klientów i recenzji – automatyczne wychwytywanie emocji (sentiment analysis, topic clustering).
  • Integracja danych operacyjnych z CX – np. zestawienie liczby opóźnionych paczek z poziomem negatywnych opinii.
  • Chatboty i voiceboty jako źródło insightów – analiza pytań i frustracji klientów w czasie rzeczywistym.
  • Dashboard MDX – raport łączący SLA, retencję, satysfakcję emocjonalną i wskaźniki wizerunkowe.

Pilotaż + skalowanie

  • Zacznij od jednego segmentu (np. paczkomaty w dużych miastach, obsługa zwrotów cross-border).
  • Wprowadź metryki MDX obok NPS – porównuj wyniki.
  • Zidentyfikuj, które aspekty doświadczenia realnie różnicują markę (np. elastyczność przekierowania paczki).
  • Skaluj rozwiązanie na całą sieć.

MDX jako nowy standard w logistyce: jakie są z tego korzyści biznesowe?

Korzyści dla biznesu są wielowymiarowe.

  • Po pierwsze, rosną lojalność i retencja – klient, który odbiera paczkę łatwo i bezproblemowo, chętniej wraca do tego sklepu niż do konkurencji.
  • Po drugie, logistyka staje się wyróżnikiem marki – paczkomat obsługiwany bezdotykowo, możliwość przekierowania przesyłki w kilka kliknięć czy sieci lockerów dostępne wielu przewoźnikom to elementy, które budują wizerunek firmy jako nowoczesnej i proklienckiej.
  • Po trzecie, MDX otwiera drogę do premiumizacji usług – coraz więcej konsumentów jest gotowych zapłacić więcej za dostawę ekologiczną, elastyczną czy spersonalizowaną.

Co więcej, dobrze zaprojektowane doświadczenie dostawy działa jak kanał marketingowy. Reklamę można przewinąć, ale emocje towarzyszące szybkiemu i wygodnemu odbiorowi paczki zostają z klientem na długo. To właśnie one sprawiają, że logistyka przestaje być wyłącznie centrum kosztów, a zaczyna pełnić rolę strategicznego narzędzia budowania marki.

MDX jako przyszłość logistyki – jak przekuć doświadczenie w przewagę biznesową?

Era prostego mierzenia satysfakcji jednym pytaniem „polecisz czy nie?” dobiega końca. W logistyce ostatniej mili znaczenie mają dziś nie tylko koszty i terminowość, ale także emocje i wizerunek marki. MDX staje się nowym standardem, który pozwala sklepom internetowym nie tylko redukować błędy, lecz także budować lojalność i wyróżniać się na tle konkurencji.

Klienci oczekują wygody, elastyczności i spójności doświadczenia – niezależnie od tego, czy odbierają paczkę w Warszawie, Berlinie czy Pradze. Tu właśnie kryje się ogromna szansa dla firm, które inwestują w rozwiązania międzynarodowe i potrafią przełożyć filozofię MDX na praktykę cross-border.

W czym pomaga Alsendo International?

Alsendo International wspiera e-commerce w tym kluczowym obszarze. Dzięki elastycznym integracjom i współpracy z lokalnymi dostawcami w całej Europie:

  • upraszcza procesy dostaw międzynarodowych,
  • gwarantuje szybkie, wygodne i niezawodne doręczenia,
  • pozwala firmom obniżać koszty i zwiększać przewidywalność obsługi.

Dzięki temu sklepy mogą skupić się na rozwijaniu sprzedaży, a nie na zarządzaniu złożonymi łańcuchami logistycznymi. W praktyce oznacza to, że Twoja marka może realizować obietnicę „meaningfully different experience” także w skali międzynarodowej.

Chcesz, aby logistyka wspierała rozwój sprzedaży, a nie ją hamowała?

Postaw na elastyczność, szybkość i niezawodność dostaw w Europie z Alsendo International.

Dowiedz się więcej

Źródło:

  1. LAST-MILE INNOVATION REPORT 2025

W kategorii:Alsendo Tagi:automatyzacja, doświadczenie klienta, e-commerce

Czy paczkomaty zastąpią kurierów? Przyszłość ostatniej mili w dobie smart cities, automatyzacji i zielonej logistyki

2025-08-20 przez Krystian Palica

Automatyzacja last mile – czy czeka nas przyszłość  “paczkomat zamiast kuriera”?

Automatyczne maszyny paczkowe (APM), które jeszcze dekadę temu były logistyczną ciekawostką, dziś stają się jednym z najważniejszych elementów nowoczesnych operacji ostatniej mili. W modelu OOH (out-of-home delivery) paczkomaty pełnią funkcję lokalnych mikrohubów, pozwalających na masowe doręczenia w jednym punkcie, co diametralnie zmienia ekonomię dostaw.

W szczycie sezonu kurier InPost może obsłużyć do 1500 przesyłek dziennie dostarczanych do paczkomatów, podczas gdy tradycyjna trasa D2D (door-to-door) pozwala na dostarczenie zaledwie 150–250 paczek dziennie.

Nowoczesne paczkomaty to jednak nie tylko fizyczna infrastruktura. Dzięki integracji z technologią IoT, predykcyjnymi algorytmami i narzędziami do zdalnego monitorowania zajętości skrytek, operatorzy mogą:

  • inteligentnie zarządzać ruchem przesyłek,
  • dynamicznie reagować na przeciążenia punktów,
  • optymalizować trasy doręczeń w czasie rzeczywistym.

Z punktu widzenia środowiskowego przewaga APM jest równie wyraźna. Jak wskazuje ostatni raport Last Mile Experts, OOH delivery pozwala ograniczyć emisje CO₂ nawet o 82% w porównaniu do klasycznych dostaw do drzwi. To efekt m.in. konsolidacji przesyłek w jednym punkcie, ograniczenia pustych przebiegów oraz coraz częstszego odbierania paczek „przy okazji” – np. w drodze z pracy, na rowerze lub pieszo.

Smart city i paczkomaty – zgrany duet

Współczesne miasta coraz częściej postrzegają logistykę nie jako oddzielny system, lecz jako integralny komponent miejskiego ekosystemu. W tym kontekście out-of-home delivery, a zwłaszcza sieć zautomatyzowanych paczkomatów, staje się nie tylko narzędziem operacyjnym, ale także strategicznym elementem polityki urbanistycznej, transportowej i klimatycznej.

Miasta, które wdrażają strategie smart city, dostrzegają potencjał APM-ów w kilku kluczowych obszarach:

Infrastruktura miejska jako nośnik logistyki

Nowoczesne paczkomaty lokalizowane są coraz częściej:

  • przy węzłach przesiadkowych (dworce, przystanki),
  • na trasach komunikacji rowerowej i pieszej,
  • w punktach codziennej aktywności (sklepy, stacje paliw, urzędy).

Z raportu wynika, że 62% użytkowników w Polsce odbiera paczki „po drodze”, co znacząco redukuje konieczność dedykowanego transportu i emisji CO₂.

Dla porównania: średnia odległość do paczkomatu w polskich miastach wynosi zaledwie 350 metrów, co czyni OOH jednym z najbardziej dostępnych modeli dostaw na kontynencie.

Multifunkcyjność jako kierunek rozwoju

Paczkomaty coraz częściej pełnią wieloaspektowe funkcje usługowe, np.:

  • punkty odbioru przesyłek standardowych i chłodniczych (żywność),
  • stacje ładowania pojazdów elektrycznych (rowery, hulajnogi, auta),
  • punkty zwrotów i nadań paczek z pełną automatyzacją.

W krajach Europy Zachodniej i Skandynawii rośnie liczba projektów, w których paczkomat pełni rolę mikrohuba usług miejskich — kompatybilnego z zieloną transformacją i planami ograniczenia transportu spalinowego w centrach miast.

Otwarte sieci jako odpowiedź na presję infrastrukturalną

Raport pokazuje, że interoperacyjność sieci APM (czyli możliwość ich wykorzystywania przez wielu operatorów) staje się koniecznością. Przykładem jest Polska, gdzie Orlen Paczka otworzyła swoje paczkomaty dla GLS – to pierwszy tego typu przypadek na rynku lokalnym. Podobne inicjatywy pojawiają się we Włoszech i na Półwyspie Iberyjskim (DHL + Poste Italiane / CTT Expresso), co pozwala na uniknięcie dublowania infrastruktury, lepsze wykorzystanie przestrzeni miejskiej i realne korzyści ekologiczne.

Polska jako wzorcowy rynek OOH w Europie

W europejskiej debacie o nowoczesnych modelach dostaw Polska coraz częściej przywoływana jest jako benchmark wdrożenia out-of-home delivery (OOH). Z perspektywy skali, dostępności, efektywności operacyjnej i adaptacji społecznej, kraj ten nie tylko nadąża za trendami, ale je wyznacza.

Skala infrastruktury – więcej niż tylko liczby

W 2024 roku Polska dysponowała ponad 45 tysiącami paczkomatów (APM) oraz ponad 21 tysiącami punktów PUDO, co daje jej miejsce w ścisłej czołówce kontynentu pod względem liczby jednostek infrastruktury OOH. Ale jeszcze bardziej imponujące są wskaźniki gęstości:

  • 11,8 paczkomatu na 10 tys. mieszkańców – najwyższy wynik w Europie.
  • 5,6 punktu PUDO na 10 tys. mieszkańców – również w czołówce.

Dla porównania: Austria ma zaledwie 1,0 OOH punktu na 10 tys. mieszkańców, a Finlandia – 2,0, mimo dobrze rozwiniętych sieci operatorskich. Polska znacznie przewyższa średnią europejską w tym zakresie, co bezpośrednio przekłada się na wygodę użytkowników i efektywność operacyjną.

Polska nie jest tylko „dobrym przykładem” – to laboratorium europejskiej transformacji OOH, w którym automatyzacja, skala, gęstość i doświadczenie klienta spotykają się w spójnym, skalowalnym modelu. Dla wielu europejskich operatorów i samorządów, ścieżka wytyczona przez polski rynek może być nie tylko inspiracją, ale gotowym wzorcem wdrożenia.

Co dalej z pracą kurierów?

Mimo dynamicznej ekspansji infrastruktury OOH i wzrostu popularności paczkomatów, tradycyjny kurier nie zniknie z logistyki ostatniej mili — ale jego rola ulegnie zasadniczej zmianie. Z modelu masowego, codziennego dostarczania do drzwi, przekształci się w usługę komplementarną, bardziej elastyczną, ale też droższą – klasy „premium”.

Model hybrydowy jako nowy standard

Rynek zmierza w kierunku hybrydowego modelu dostaw, w którym:

  • APM-y i PUDO przejmują większość wolumenów B2C i C2C, gdzie liczy się szybkość, wygoda i niski koszt,
  • kurier obsługuje segmenty wymagające indywidualnej obsługi – dostawy dla osób starszych, sprzętów wielkogabarytowych, przesyłek ekspresowych lub płatnych za pobraniem (COD).

To naturalna odpowiedź na zmiany demograficzne, zachowania zakupowe i konieczność optymalizacji kosztów. W tym układzie, kurier staje się nie tyle „domyślnym wyborem”, co usługą na specjalne życzenie, uzasadniającą wyższą cenę.

Niższe koszty, lepszy CX, niższe emisje

Z raportu jasno wynika, że:

  • Koszt nieudanej próby doręczenia sięga ponad 14 EUR w Niemczech i 11,60 GBP w Wielkiej Brytanii,
  • Tymczasem dostawa do paczkomatu eliminuje problem nieobecności odbiorcy, pozwala konsolidować przesyłki, a jeden kurier może obsłużyć nawet 1500 paczek dziennie,
  • A wszystko to przy potencjalnej redukcji emisji CO₂ nawet o 82%, dzięki mniejszej liczbie przejazdów i rosnącemu udziałowi odbiorów pieszych lub rowerowych.

Dla operatorów oznacza to bezpośrednie oszczędności w kosztach ostatniej mili, ale także:

  • wyższy poziom niezawodności (first-time delivery),
  • mniej reklamacji i zwrotów,
  • większą satysfakcję klienta (CX),
  • a w efekcie – lojalność wobec sklepu lub platformy.

OOH delivery nie oznacza końca roli kuriera – ale zmienia jego funkcję i pozycję w łańcuchu wartości. W świecie, w którym czas, koszt i emisje muszą być optymalizowane, kurier stanie się uzupełnieniem dla sytuacji wyjątkowych, a nie podstawą modelu dystrybucji. Główna oś logistyki ostatniej mili w Europie coraz wyraźniej przesuwa się w stronę automatyzacji, odbioru samoobsługowego i integracji z miejską infrastrukturą.

Przygotuj swój e-commerce na nowe możliwości

Poznaj rozwiązania Alsendo

Źródło:

  1. Last Mile Experts: OUT-OF-HOME DELIVERY IN EUROPE 2025, PUDOs and Automated Parcel Machines

W kategorii:Logistyka i last mile Tagi:automatyzacja, e-commerce, innowacje, last mile, trendy rynkowe

7 na 10 kupujących chce AI w zakupach – zobacz jak wygląda już rynkowy standard

2025-08-20 przez Krystian Palica

71% konsumentów chce Gen AI w swoich zakupach

Według raportu Capgemini z 2025 roku, aż 71% konsumentów deklaruje, że chciałoby, aby generatywna sztuczna inteligencja została zintegrowana z ich doświadczeniami zakupowymi – zarówno w sklepach internetowych, jak i stacjonarnych. Badanie obejmowało ponad 10 000 osób z 13 krajów i pokazuje, że AI przestaje być traktowana jako futurystyczna nowinka, a staje się oczekiwaną częścią customer experience.

Według analiz, aż 66% przedstawicieli pokolenia Z i 65% millenialsów oczekuje od marek hiperpersonalizowanych rekomendacji opartych na Gen AI – dopasowanych nie tylko do wcześniejszych zakupów, ale też nastroju, aktualnej lokalizacji czy sezonowych trendów.

Dodatkowo, raport Focus on Business wskazuje, że w Polsce już 7 na 10 użytkowników korzysta z narzędzi AI w codziennym życiu, często nie zdając sobie z tego sprawy, np. poprzez inteligentne filtry w aplikacjach zakupowych czy systemy rekomendacji w marketplace’ach.

Integracja narzędzi opartych na AI przestaje być przewagą konkurencyjną, a staje się rynkowym standardem. Firmy, które nie wdrożą rozwiązań umożliwiających inteligentne wyszukiwanie, rekomendacje czy obsługę klienta, ryzykują utratę najbardziej wymagających i lojalnych segmentów klientów, szczególnie wśród młodszych pokoleń.

70% kupujących oczekuje inteligentnych, spersonalizowanych funkcji

Raport DHL „E-commerce Trends 2025” wskazuje, że aż 70% konsumentów oczekuje od sklepów internetowych wdrażania inteligentnych funkcji zakupowych, opartych na sztucznej inteligencji. Chodzi tu o rozwiązania takie jak wyszukiwanie wizualne, rekomendacje kontekstowe, personalizowane oferty czy obsługa głosowa.

Co ważne, to oczekiwanie dotyczy nie tylko młodszych pokoleń. Badania przywoływane w raporcie pokazują, że także konsumenci z grupy 45+ coraz częściej sięgają po narzędzia AI, o ile są one proste w obsłudze i dają realną wartość – np. szybkie znalezienie odpowiednika produktu na podstawie zdjęcia czy natychmiastowe porównanie ofert z różnych sklepów.

61% konsumentów uważa personalizację doświadczenia zakupowego za kluczowy czynnik wpływający na ich decyzję o zakupie. W praktyce oznacza to, że brak inteligentnych narzędzi może prowadzić do utraty sprzedaży na rzecz konkurencji, która takie funkcje oferuje.

Inteligentne funkcje oparte na AI to dziś nie „dodatek premium”, ale element podstawowego wyposażenia e-sklepu. Wdrożenie rozwiązań typu visual search, voice commerce czy dynamiczne rekomendacje powinno stać się priorytetem w strategiach rozwoju e-commerce, aby utrzymać konkurencyjność i zwiększyć lojalność klientów.

AI zwiększa zaangażowanie użytkowników, ale wymaga dopracowania konwersji

Z raportu Adobe dotyczącego trendów w handlu internetowym w 2025 roku wynika, że wprowadzenie narzędzi zakupowych opartych na generatywnej AI realnie wpływa na zachowania użytkowników. Sklepy, które wdrożyły takie rozwiązania, odnotowały:

  • +8% dłuższy czas spędzany przez klientów na stronie,
  • +12% więcej przeglądanych podstron,
  • –23% spadek współczynnika odrzuceń (bounce rate).

Te dane pokazują, że AI przyciąga uwagę i zachęca użytkowników do eksplorowania oferty.

46% badanych ufa AI bardziej niż znajomym przy wyborze ubrań. Jednocześnie raport ujawnia, że współczynnik konwersji użytkowników korzystających z narzędzi AI jest wciąż niższy niż średnia w e-commerce. Może to wynikać z faktu, że część klientów traktuje AI jako narzędzie do eksploracji i inspiracji, a decyzję zakupową podejmuje później, często w innym kanale.

Oznacza to, że AI może pełnić rolę „pierwszego doradcy zakupowego”, ale aby przekuć to w sprzedaż, potrzebne są dodatkowe mechanizmy, np. ograniczone czasowo oferty, spójna ścieżka zakupowa w wielu kanałach czy lepsze CTA.

AI znacząco zwiększa zaangażowanie użytkowników, ale aby przekładało się ono na konwersję, konieczne jest projektowanie ścieżek zakupowych, które od momentu inspiracji prowadzą do zakupu w jednym ekosystemie. Wdrożenie strategii „AI + konwersja” staje się kluczowe, aby monetyzować rosnące zainteresowanie nowymi narzędziami.

Konsumenci już korzystają z AI i planują robić to częściej

Badania przeprowadzone w USA pokazują, że 39% użytkowników już korzystało z narzędzi generatywnej AI podczas zakupów online – na przykład w formie czatbotów doradzających wybór produktu, generatorów rekomendacji czy wyszukiwania wizualnego. Co więcej, 53% badanych deklaruje, że planuje sięgnąć po takie rozwiązania jeszcze w tym roku.

Trend ten jest globalny. W Polsce, według Focus on Business, aż 70% osób korzysta z narzędzi AI w codziennym życiu, a część z nich robi to nieświadomie, poprzez algorytmy marketplace’ów, systemy dynamicznych cen czy inteligentne filtrowanie produktów.

Wzrost zaufania do AI oznacza, że marki mogą budować lojalność klientów poprzez przejrzystość działania algorytmów i podawanie kontekstu rekomendacji („dlaczego proponujemy ten produkt?”). Transparentna AI może stać się jednym z najmocniejszych filarów relacji marka–klient w nadchodzących latach.

AI zyskuje zaufanie jako doradca zakupowy

Jeszcze kilka lat temu konsumenci podchodzili do AI z ostrożnością. W branżach takich jak moda, kosmetyki czy elektronika AI coraz częściej pełni rolę „pierwszego konsultanta” – podpowiada, filtruje i wskazuje najlepsze opcje. Nie potrzebujesz skomplikowanych i kosztownych wdrożeń, aby wprowadzić AI do swojego sklepu. Wystarczy zacząć od tego, co stanowi fundament pozytywnego doświadczenia zakupowego — szybkiej, bezbłędnej i przewidywalnej dostawy. Automatyzacja obsługi przesyłek z wykorzystaniem sztucznej inteligencji nie tylko skraca czas realizacji zamówień, ale też buduje lojalność klientów i zwiększa ich satysfakcję. 

Zobacz jak automatyzować wysyłki

Poznaj rozwiązania Alsendo

Źródła:

  1. https://www.capgemini.com/news/press-releases/71-of-consumers-want-generative-ai-integrated-into-their-shopping-experiences
  2. https://www.capgemini.com/insights/research-library/what-matters-to-todays-consumer-2025/
  3. https://kpmg.com/pl/pl/home/insights/2025/07/sztuczna-inteligencja-w-polsce.html
  4. https://group.dhl.com/content/dam/deutschepostdhl/en/media-center/media-relations/documents/2025/e-commerce-trends-report-2025-key-findings.pdf
  5. https://searchengineland.com/generative-ai-surging-online-shopping-report-453312
  6. https://www.bloomreach.com/en/news/2025/bloomreach-releases-new-conversational-ai-report
  7. https://blog.adobe.com/en/publish/2025/03/17/adobe-analytics-traffic-to-us-retail-websites-from-generative-ai-sources-jumps-1200-percent

W kategorii:Technologie i innowacje, Alsendo Tagi:automatyzacja, doświadczenie klienta, e-commerce, raporty i dane, trendy rynkowe

5 największych wyzwań spowalniających transformację cyfrową w logistyce – sprawdź, czy dotyczą Twojej firmy

2025-07-16 przez Krystian Palica

grafika przedstawiająca proces ładowania się strony jako metaforę wdrażania innowacji technologicznych w firmie

1. Koszt to decyzja strategiczna, nie tylko finansowa

Inwestycje w innowacje logistyczne rzadko są podejmowane impulsywnie. To zwykle efekt wieloaspektowej analizy, w której koszt to tylko jeden – choć istotny – element. Choć innowacje mogą wydawać się dziś zbyt drogie, to prawdziwy koszt ponosi się, nie inwestując wcale – z tą różnicą, że rachunek wystawia nie dostawca, a rynek.

Aż 47% firm e-commerce wskazuje koszt jako główny powód opóźnień we wdrażaniu nowych rozwiązań

W praktyce oznacza to nie tylko wydatki na licencje, integracje czy szkolenia, ale również reorganizację procesów wewnętrznych, czas zespołu i ryzyko wdrożeniowe – trudne do zmierzenia, ale jak najbardziej realne. Pozostaje więc pytanie: czy możesz sobie pozwolić, by nie inwestować?

Zwrot z inwestycji w innowacje logistyczne rzadko jest natychmiastowy. Ale każde odroczenie tej decyzji tylko przesuwa w czasie moment uzyskania korzyści. Firmy myślące o skalowalnym rozwoju muszą traktować technologię nie jako koszt, lecz jako bramę do efektywności, lojalności klientów i zwinności operacyjnej. Brak decyzji to jak budowa magazynu bez planu instalacji elektrycznej – operacje mogą się rozpocząć, ale długo nie potrwa, zanim zgaśnie światło. Pytanie nie brzmi, czy innowacja się opłaca, tylko czy stać Cię na dalsze działanie po staremu.

2. Skala to nie bariera – to punkt wyjścia

Nie każda firma ma dział IT, analityków czy menedżera transformacji cyfrowej – i to w porządku. Prawdziwym problemem nie jest brak rozbudowanej struktury, ale przekonanie, że jest ona niezbędna, aby zacząć.

41% firm przyznaje, że ich ograniczona skala powstrzymuje je przed wdrażaniem nowoczesnych narzędzi logistycznych

Zwykle oznacza to brak dedykowanego zespołu projektowego, ograniczone moce operacyjne lub trudność w uzasadnieniu kosztów, gdy korzyści wydają się niewielkie. Ale to błędne założenie. W rzeczywistości to właśnie mniejsze organizacje mają często największy potencjał do zwinnych zmian. Są mniej zbiurokratyzowane, szybciej się adaptują i mogą testować innowacje krok po kroku. Dzięki coraz bardziej modułowym i elastycznym systemom IT, skalowalność nie jest już przeszkodą – jest przewagą.

Unikanie innowacji tworzy błędne koło: firmy nie inwestują, bo są małe, a pozostają małe, bo nie inwestują. Tymczasem innowacja nie musi być rewolucyjna – może być ewolucyjna. Chodzi o zmianę pytania z „Czy jesteśmy wystarczająco duzi?” na „Co możemy zrobić dziś, by urosnąć jutro?”.

3. Integracja – cichy test dojrzałości cyfrowej

Innowacja nie kończy się na zakupie technologii – to dopiero początek. Największym wyzwaniem jest jej skuteczne połączenie z istniejącymi systemami. Integracja to nie tylko zadanie techniczne – to test dojrzałości operacyjnej i gotowości na zmianę.

Integracja jako fundament dojrzałej transformacji cyfrowej

Wiele starszych systemów IT nigdy nie było projektowanych z myślą o współpracy z nowoczesnymi narzędziami. Są przestarzałe, rozproszone lub zamknięte. Gdy do takiego środowiska wprowadza się nowe rozwiązanie – np. system zarządzania zwrotami lub moduł śledzenia przesyłek – pytanie nie brzmi „czy działa?”, ale „czy działa z całą resztą?”.

Sprawdź Alsendo Business Pro

Rozwiązania technologiczne gotowe do wdrożenia w Twojej firmie

Dowiedz się więcej

Dlatego integracja często staje się opóźnioną barierą?

W fazie planowania może wydawać się prosta, ale w praktyce uruchamia kaskadę nieoczekiwanych zależności – szczególnie w firmach, które wcześniej nie przeszły transformacji cyfrowej. Systemy mogą nie komunikować się z ERP, wymagać middleware, dodatkowych modułów czy przekształcenia danych – wszystko to wymaga czasu, zasobów i kompetencji, które często są niedoszacowane.

Dlaczego to takie ważne?

Słaba integracja nie tylko opóźnia wdrożenie – zakłóca działanie całej firmy. Wpływa na obsługę zamówień, kontakt z klientem i ciągłość procesów. To jak próba wymiany silnika podczas jazdy – potrzebny jest plan i solidne przygotowanie.

Firmy powinny zacząć nie od pytania „co kupić?”, ale „z czym to połączyć?” i „kto się tym zajmie?”. Dopiero wtedy innowacja przestaje być obietnicą, a staje się rzeczywistością.

4. Technologia nie działa sama – potrzebuje ludzi, którzy ją napędzają

Nie brakuje narzędzi – brakuje ludzi, którzy potrafią je wykorzystać. Największym wyzwaniem dziś nie jest dostęp do innowacji, ale kompetencje potrzebne do jej wdrożenia i obsługi. W erze cyfrowej nie technologia daje przewagę, ale zdolność organizacji do jej zrozumienia, zaadaptowania i efektywnego wykorzystania.

33% firm wskazuje brak zasobów wewnętrznych jako jedną z głównych barier we wdrażaniu technologii logistycznych

Dotyczy to nie tylko specjalistów IT czy kierowników projektów, ale też luk kompetencyjnych wśród pracowników pierwszej linii. To właśnie magazynierzy, zespoły kompletacji zamówień i pracownicy logistyki decydują, czy nowe narzędzie działa w praktyce, czy pozostaje teorią.

Świadome wdrożenie technologii zaczyna się od zrozumienia jej wartości

Bez zrozumienia „dlaczego” i „jak” nowe rozwiązanie działa, nawet najlepiej zaprojektowany system WMS czy platforma zwrotów może być postrzegana jako przeszkoda. Technologia bez kompetencji to jak silnik bez kierowcy – może być mocny, ale nie zawiezie nas nigdzie.

Dlatego budowanie kultury uczenia się i dzielenia wiedzą musi być integralnym elementem każdej inicjatywy transformacyjnej. Szkolenia, partnerstwa z dostawcami i wewnętrzni „ambasadorzy innowacji” to inwestycje równie ważne, co sama technologia. Prawdziwe wdrożenie zaczyna się nie w dniu uruchomienia systemu, ale wtedy, gdy ludzie zaczynają z niego realnie korzystać.

5. Brak innowacji to też decyzja – tylko znacznie droższa

W dynamicznym świecie e-commerce brak inwestycji w technologię to nie decyzja neutralna – to wybór z realnymi konsekwencjami. Nie zobaczymy ich na fakturze, ale będą widoczne w KPI-ach, satysfakcji klientów i możliwościach rozwoju.Firmy rezygnujące z innowacji działają z ograniczoną przejrzystością procesów, niższą elastycznością i większym ryzykiem operacyjnym.

Tylko 52% firm regularnie monitoruje poziom zapasów, a jedynie 50% śledzi jakość dostaw

Oznacza to, że połowa rynku działa bez danych o podstawowych parametrach operacyjnych.

Brak automatyzacji prowadzi do błędów, nieprzewidywalnych opóźnień i słabej komunikacji w całym łańcuchu dostaw. Bez narzędzi analitycznych czy systemów wspierających decyzje firmy działają jak kapitanowie bez radaru – wszystko wygląda dobrze, dopóki nie nadejdzie sztorm.

Brak innowacji bezpośrednio wpływa na doświadczenie klienta

Bez narzędzi śledzenia, elastycznych opcji odbioru czy kontekstowej komunikacji, klienci po prostu odchodzą – i już nie wracają.Dziś technologia to już nie przewaga – to koszt wejścia. Jej ignorowanie nie zatrzymuje zmian – tylko pozbawia Cię ich korzyści.

Wyzwania związane z wdrażaniem innowacji w logistyce są złożone – ale nie nie do pokonania. To, co dziś wydaje się barierą, jutro może stać się przewagą konkurencyjną – jeśli firma podejmie świadomą decyzję o rozpoczęciu procesu transformacji.

Pobierz raport Alsendo: Wsparcie IT w logistyce, marketingu i obsłudze klienta w e-commerce

Raport Alsendo jasno pokazuje, że technologie wspierające logistykę, marketing i obsługę klienta są dostępne i możliwe do wdrożenia nawet w mniejszych organizacjach. Kluczowe pytania brzmią już nie „czy?” „kiedy?” – ALE „z kim?” i „jak?”.

Gotowe rozwiązania Alsendo – szczególnie w ramach pakietów Business Pro – są dopasowane do realnych potrzeb rozwijających się firm: umożliwiają elastyczne wdrożenie, obniżają bariery techniczne i upraszczają integrację bez konieczności przebudowy całych systemów. To narzędzia zaprojektowane nie tylko z myślą o technologii, ale także o rytmie codziennego biznesu. Dziś decyzja o innowacji to nie wybór technologiczny – to wybór strategiczny. Pytanie brzmi: czy Twoja firma chce dalej reagować na zmiany, czy zacząć je współtworzyć?

Raport Alsendo

Zobacz, jak uporządkowane technologie mogą wspierać wzrost sprzedaży w Twojej firmie

 

Odbieram raport Alsendo

W kategorii:Alsendo, Technologie i innowacje Tagi:automatyzacja, innovation, innowacje, raporty i dane

Ręczne vs automatyczne nadawanie paczek. Sprawdź jak różnią się koszty i czas obsługi

2025-06-16 przez Alsendo

Dlaczego sposób nadawania paczek ma znaczenie dla małych e-commerce

Rosnąca liczba zamówień to marzenie każdego przedsiębiorcy, ale wiąże się z ogromną presją na efektywność operacyjną. Klienci są przyzwyczajeni do standardów wyznaczonych przez gigantów rynku:oczekują 

  • błyskawicznej wysyłki tego samego dnia, 
  • precyzyjnego śledzenia, 
  • bezproblemowych zwrotów. 

Sposób, w jaki przetwarzasz zamówienia – od kliknięcia „Kup teraz” do wydrukowania etykiety – ma bezpośredni wpływ na Twoją marżę. Każda minuta spędzona na manualnym przepisywaniu danych adresowych to czas, którego nie poświęcasz na marketing, rozwój oferty czy obsługę klienta. 

Co więcej, przy ręcznych procesach skalowalność biznesu jest ściśle ograniczona wydajnością ludzkich rąk, co w okresach szczytowych (jak Black Friday) może stać się wąskim gardłem hamującym przychody.

Jak działa ręczne nadawanie paczek?

Ręczne nadawanie przesyłek to rzeczywistość wielu początkujących sklepów internetowych, która przypomina żmudną pracę biurową sprzed dekad. Proces ten zaczyna się w momencie spłynięcia zamówienia. Sprzedawca musi otworzyć panel administracyjny swojego sklepu lub platformy marketplace (np. Allegro), a w drugiej karcie przeglądarki zalogować się do systemu przewoźnika. Następnie następuje najbardziej newralgiczny etap: kopiowanie danych. Imię, nazwisko, ulica, numer domu, kod pocztowy, numer telefonu i adres e-mail muszą zostać przeniesione „metodą kopiuj-wklej” do formularza nadawczego.

Po wklejeniu danych konieczne jest ręczne zdefiniowanie parametrów paczki. To tutaj często dochodzi do nieefektywności – wybór kartonu „na oko” i ręczne wpisywanie wymiarów. Jeśli sklep korzysta z kilku przewoźników, proces ten trzeba powtarzać w różnych systemach. Na koniec etykietę generuje się do pliku PDF, pobiera na dysk i drukuje. Głównym ograniczeniem tego modelu jest brak przepływu danych i niska precyzja pakowania.

Jak działa automatyczne nadawanie paczek?

Automatyzacja logistyki całkowicie zmienia filozofię pracy, przenosząc ciężar operacyjny z człowieka na oprogramowanie. Podstawą tego modelu są zaawansowane integracje (API) między platformą sklepową a systemem wysyłkowym. W tym scenariuszu dane o zamówieniu „płyną” same. Gdy klient finalizuje zakupy, wszystkie niezbędne informacje są natychmiast przesyłane do panelu zarządzania wysyłkami. Użytkownik loguje się do jednego panelu, widzi listę zamówień i masowo generuje etykiety.

Automatyzacja a ekologia i „wysyłanie powietrza”

Badania ujawniają szokujące dane: do polskich konsumentów, oprócz zamówionych produktów, ze względu na zbyt duże opakowania, dostarczanych jest ponad 40 milionów m³ powietrza. To tak, jakbyśmy zapłacili za wysłanie powietrza zgromadzonego w 13,5 tysiącach basenów olimpijskich.

Ręczne dobieranie pudełek „na wyczucie” generuje gigantyczne straty. Pakowanie przesyłek w źle dopasowane pudełka odpowiada rocznie za ponad 42 tys. ton zbędnego CO2. Automatyzacja pozwala precyzyjnie dopasować kuriera i gabaryt do rzeczywistych wymiarów produktu, redukując ten problem i obniżając ślad węglowy Twojego sklepu.

Porównanie kosztów – ręcznie vs. automatycznie

Na pierwszy rzut oka model ręczny wydaje się tańszy, ponieważ nie generuje comiesięcznej faktury za oprogramowanie. Jest to jednak klasyczny przykład pozornej oszczędności. Największym obciążeniem finansowym w modelu ręcznym jest koszt roboczogodziny. Jeśli pracownik poświęca 3 minuty na obsługę jednej paczki, przy wolumenie 500 przesyłek miesięcznie daje to 25 godzin czystej pracy administracyjnej. To ponad trzy dni robocze, za które trzeba zapłacić pensję, ZUS i podatki.

Do tego dochodzi wspomniany wyżej koszt „wysyłania powietrza” w zbyt dużych paczkach, za które przewoźnicy naliczają wyższe stawki gabarytowe. Koszty automatyzacji są zazwyczaj przewidywalne i skalowalne, a systemy często oferują wynegocjowane, tańsze stawki kurierskie, które są nieosiągalne dla indywidualnego nadawcy. Małe e-commerce realnie oszczędzają na automatyzacji, gdy koszt systemu jest niższy niż wartość czasu zmarnowanego na obsługę manualną i nadpłat za źle zwymiarowane przesyłki.

Porównanie czasu – ręcznie vs. automatycznie

Czas w e-commerce to waluta, której nie da się odzyskać. W przypadku pojedynczego nadania ręcznego, proces zajmuje średnio od 3 do 5 minut. W systemie automatycznym wygenerowanie etykiety dla pojedynczego zamówienia to kwestia 15-30 sekund. Prawdziwa przepaść pojawia się jednak przy skalowaniu. Przetwarzanie ręczne ma charakter liniowy – obsłużenie 100 paczek zajmie 100 razy więcej czasu niż jednej.

Przy nagłym piku sprzedażowym sklep działający manualnie może zostać sparaliżowany. Automatyzacja działa niemal natychmiastowo. Wygenerowanie etykiet dla 100 zamówień zajmuje systemowi tyle samo czasu, co dla jednego – po prostu zaznacza się większą liczbę pozycji na liście. Dzięki temu sklep może wysłać setki paczek jeszcze tego samego dnia, eliminując wąskie gardło w postaci ograniczonej szybkości pisania na klawiaturze.

Jak automatyzacja procesu wpływa na ograniczenie błędów?

Czynnik ludzki jest statystycznie najczęstszą przyczyną problemów w procesach logistycznych. Podczas ręcznego przepisywania setek ciągów cyfr, mózg ludzki naturalnie traci koncentrację. Jeśli przyjmiemy, że średni współczynnik błędu przy ręcznym wprowadzaniu danych wynosi około 1% do 3%, to przy sklepie wysyłającym 300 paczek miesięcznie oznacza to od 3 do 9 problematycznych przesyłek każdego miesiąca.

Może się to wydawać niewielką liczbą, ale konsekwencje finansowe są nieproporcjonalnie duże. Każdy taki błąd to konieczność pokrycia kosztu zwrotu paczki, ponownego nadania, a często także utrata klienta i negatywna opinia w sieci. Systemy automatyczne eliminują ryzyko literówek, pobierając dane dokładnie w takiej formie, w jakiej wpisał je klient, oraz walidując poprawność kodów pocztowych jeszcze przed wydrukiem etykiety.

Kiedy zdecydowanie postawić na automatyzację?

Moment przejścia na automatyzację zazwyczaj następuje naturalnie, gdy przedsiębiorca zaczyna czuć, że logistyka zamiast wspierać sprzedaż, zaczyna ją hamować. Oto kluczowe sygnały, które sugerują, że Twój e-commerce powinien wdrożyć automatyzację:

  • Przekroczenie progu 30-50 paczek miesięcznie: ręczna obsługa zaczyna zajmować zbyt wiele cennego czasu.
  • Sprzedaż wielokanałowa: zarządzanie Allegro, Amazonem i sklepem własnym z jednego miejsca (np. przez Alsendo Business) to koniec z logowaniem się do wielu paneli.
  • Duża sezonowość: gotowość na obsłużenie 10-krotnego wzrostu zamówień w „Black Friday” bez zatrudniania dodatkowych osób.
  • Chęć bycia EKO: unikanie wysyłania „powietrza” dzięki lepszemu dopasowaniu opakowań, co jest niemożliwe do osiągnięcia „na oko” przy dużej skali.

Przykładowe scenariusze dla małych e-commerce

Aby lepiej zobrazować różnicę, przyjrzyjmy się trzem konkretnym sytuacjom biznesowym.

Scenariusz 1: Sklep hobbystyczny wysyłający 50 paczek miesięcznie

W modelu ręcznym właściciel poświęca około 3 godzin miesięcznie na samo wpisywanie danych. Po wdrożeniu automatyzacji proces ten skraca się do 20 minut. Zyskane godziny można przeznaczyć na marketing, który realnie zwiększy sprzedaż.

Scenariusz 2: Rozwijający się butik z 300 zamówieniami miesięcznie

Przy tej skali obsługa ręczna to już 15-25 godzin miesięcznie – niemal 1/4 etatu. Właściciel staje przed wyborem: zatrudnić pracownika administracyjnego (koszt kilku tysięcy złotych) czy wdrożyć system za ułamek tej kwoty. Automatyzacja zastępuje potrzebę tworzenia stanowiska tylko do „drukowania etykiet”.

Scenariusz 3: Sklep z nieregularnymi „dropami” produktów

W dniu premiery zyskujesz 100 zamówień w godzinę. Ręczne nadawanie oznacza chaos i pracę do nocy. Automat pozwala obsłużyć te 100 zamówień w kilka minut, zapewniając skalowalność „na żądanie”, bez kosztów stałych utrzymywania dużej załogi.

Automatyzacja wymogiem a nie luksusem

W 2025 roku technologia logistyczna jest na tyle dostępna, że trwanie przy „ręcznym nadawaniu” w celach oszczędnościowych staje się mitem. Dla większości firm e-commerce automatyzacja nie jest luksusem, a podstawowym narzędziem konkurencyjności i – co ważne – odpowiedzialności ekologicznej.

Unikanie błędów adresowych (które przy pracy ręcznej są statystyczną pewnością) oraz redukcja pustych przestrzeni w paczkach to realne oszczędności. Rekomendacja jest prosta: wdróż automatyzację, zanim pierwszy szczyt sprzedażowy zamieni Twoje biuro w magazyn pełen problematycznych przesyłek. Pozwól technologii zająć się logistyką, a Ty zajmij się rozwojem biznesu.

Źródła

  1. https://www.dssmith.com/pl/media/aktualnosci/2022/8/air-commerce

W kategorii:Logistyka i last mile Tagi:automatyzacja, last mile

Cross Up-Selling: jak zwiększyć wartość zamówienia i obniżyć koszt przesyłki?

2025-06-10 przez Alsendo

Czym jest Cross Up-Selling i jak wspiera sprzedaż w e-commerce?

Cross i Up-Selling to nie tylko techniki sprzedażowe, ale przede wszystkim metody inżynierii wartości koszyka, mające na celu dostarczenie klientowi kompletnego rozwiązania przy jednoczesnej maksymalizacji zysku sklepu. Podczas gdy cross-selling (sprzedaż krzyżowa) odpowiada na pytanie „Co uzupełni ten zakup?”, oferując produkty komplementarne, up-selling (sprzedaż dodatkowa) bazuje na mechanizmie podnoszenia standardu. Polega on na proponowaniu produktów wyższej klasy, nowszych modeli lub większych opakowań, zachęcając klienta do zwiększenia wydatku w zamian za wyższą wartość użytkową.

Według analiz McKinsey, techniki rekomendacji generują do 35% przychodów gigantów takich jak Amazon. Łącząc te strategie, nie tylko zwiększasz przychód, ale budujesz wizerunek eksperta, który rozumie i antycypuje potrzeby konsumenta.

Dlaczego Cross i Up-Selling to nie tylko technika sprzedaży, ale też sposób na optymalizację logistyki?

Na pierwszy rzut oka Cross Up-Selling wydaje się być domeną marketingu, jednak jego największa siła tkwi w bezpośrednim wpływie na rentowność operacji logistycznych. Należy zrozumieć, z jakich kosztów składa się realizacja jednego zamówienia. Są to przede wszystkim koszty stałe, takie jak czas pracy magazyniera, koszt kartonu, wypełniacza, taśmy i etykiety. Te wydatki są niemal identyczne, niezależnie od tego, czy w paczce znajduje się jeden mały produkt, czy trzy. 

W efekcie każdy dodatkowy produkt w tym samym zamówieniu to czysty zysk z perspektywy logistyki, ponieważ koszty stałe rozkładają się na większą kwotę przychodu, a cała automatyzacja dostaw staje się bardziej opłacalna.

Jak zwiększenie wartości koszyka obniża jednostkowy koszt przesyłki?

Aby w pełni zrozumieć tę zależność, przeanalizujmy konkretny, liczbowy przykład. W scenariuszu bez cross-sellingu, przy zamówieniu za 80 zł i koszcie wysyłki 15 zł (co jest typową stawką za przesyłki krajowe), koszt dostawy stanowi aż 18,75% wartości zamówienia. Jeśli jednak dzięki skutecznej propozycji klient dokupi produkt za 60 zł, nowa wartość zamówienia wyniesie 140 zł. Ten sam koszt wysyłki (15 zł) będzie stanowił już tylko 10,71% wartości zamówienia. 

Wnioski są jednoznaczne: sklep może ponad dwukrotnie zwiększyć swój zysk na transakcji, jednocześnie redukując obciążenie logistyczne o niemal połowę.

Praktyczny plan wdrożenia cross i up selling w 5 krokach w Twoim sklepie

Oto prosty plan, jak zacząć wdrażać Cross Up-Selling jeszcze dziś:

Zidentyfikuj liderów

Zanim przygotujesz ofertę dla klientów, musisz wybrać strategiczne produkty bazowe, które będą stanowić punkt wyjścia dla Twoich propozycji. Nie każdy produkt jest dobrą „kotwicą” do budowania większych koszyków. Twoja analiza powinna wykraczać poza proste spojrzenie na przychód i skupić się na liczbie sprzedanych sztuk. 

Produkt, który sprzedaje się często, nawet jeśli jest stosunkowo tani, daje znacznie więcej okazji do zastosowania cross-sellingu niż drogi artykuł kupowany sporadycznie. Najbezpieczniejszym wyborem są oczywiście bestsellery – produkty, które klienci i tak kochają. Równie ważne są tak zwane „produkty-bramy wejściowe”, czyli te, które najczęściej przyciągają nowych klientów. Ostatnią grupą są artykuły, które z natury swojej funkcjonalności wręcz proszą się o uzupełnienie, jak drukarka i tusze czy smartfon i etui.

 Efektem tego etapu powinna być krótka, przemyślana lista 3-5 strategicznych produktów, które staną się fundamentem dalszych działań.

Przeanalizuj dane

Gdy masz już swoje „produkty-kotwice”, musisz znaleźć dla nich idealnych partnerów. Najlepsze propozycje to te, które wydają się klientowi naturalną, pomocną sugestią. Najskuteczniejszą i najbardziej wiarygodną metodą jest podejście oparte na danych. 

Większość platform e-commerce posiada raporty typu „Często kupowane razem”, które są kopalnią wiedzy o rzeczywistych zachowaniach klientów. Co jednak zrobić, gdy sklep jest nowy lub danych jest zbyt mało? W takiej sytuacji należy sięgnąć po logikę produktową i empatię. Zastanów się, jakie produkty komplementarne mogą zwiększyć wartość zakupu dla klienta – czyli co kupujący mógłby potrzebować, aby w pełni wykorzystać zakupiony produkt.

Stwórz ofertę

Samo pokazanie dodatkowego produktu może nie wystarczyć. Musisz opakować go w ofertę, której trudno będzie się oprzeć, aby klient poczuł, że zyskuje, a nie tylko wydaje więcej. Najpotężniejszą taktyką jest tworzenie zestawów (tzw. bundle). Zamiast po prostu sugerować produkt, połącz go z produktem bazowym i zaoferuj niewielki rabat, koniecznie komunikując kwotę oszczędności. 

Inną skuteczną techniką jest oferta powiązana z progiem darmowej dostawy, gdzie proponujesz listę specjalnie wyselekcjonowanych, atrakcyjnych produktów w cenie, której brakuje do osiągnięcia tego progu. Nie można również zapominać o cross-sellingu usług, takich jak opcja zapakowania na prezent czy przedłużona gwarancja, które podnoszą wartość zamówienia bez zwiększania kosztów logistycznych.

Skonfiguruj i uruchom

Mając gotową ofertę, czas na jej techniczne wdrożenie w sklepie. Tu kluczowa jest zasada „zacznij prosto”. Na początek najlepiej wybrać jedną, kluczową lokalizację. Karta produktu jest idealnym miejscem na sekcję „Często kupowane razem” tuż pod przyciskiem „Dodaj do koszyka”. Równie skuteczny może być koszyk zakupowy, gdzie klient analizuje swoje zamówienie i jest otwarty na sugestie. Można też rozważyć delikatny pop-up pojawiający się po dodaniu produktu do koszyka. 

Jednak istnieje jeszcze jeden, zaawansowany moment o ogromnym potencjale – najnowsze strategie e-commerce wykorzystują stronę z podziękowaniem za zakup. Zamiast standardowego „Dziękujemy”, można tam umieścić dodatkową ofertę, np. proponując klientowi dokupienie pasującego akcesorium lub produktu uzupełniającego jednym kliknięciem, bez potrzeby ponownego wypełniania formularza zamówienia. Jest to propozycja dodania do właśnie opłaconego zamówienia kolejnego produktu za pomocą jednego kliknięcia.

Mierz i obserwuj

Teraz zaczyna się najważniejszy, cykliczny etap: mierzenie, analiza i ciągłe ulepszanie. Należy śledzić nie tylko globalny wzrost średniej wartości zamówienia (AOV), ale także tzw. Attach Rate – czyli jaki procent zamówień z produktem bazowym zawierał również produkt z oferty. Jeśli ten wskaźnik jest niski, to sygnał, że propozycja jest niedopasowana. 

Trzeba też monitorować, czy oferta cross-sell nie obniża konwersji samego produktu bazowego. Te dane są punktem wyjścia do najważniejszego procesu: iteracji i testowania. Warto testować i mierzyć wyniki – zmień proponowany produkt, przeredaguj wezwanie do działania, zaoferuj inny rabat. Ten cykliczny proces analizy i optymalizacji, oparty na testach A/B, jest prawdziwym kluczem do długoterminowego sukcesu i pełnego wykorzystania potencjału strategii Cross Up-Sellingu.

Unikaj pułapek: czego nie robić, wdrażając Cross Up-Selling?

Strategia ta, choć potężna, niesie ze sobą ryzyko, jeśli zostanie wdrożona nieumiejętnie. Oto najczęstsze pułapki:

  • Pułapka 1: Nachalność i irytowanie klienta. Bombardowanie klienta dziesiątkami propozycji przyniesie efekt odwrotny do zamierzonego.
  • Pułapka 2: Paraliż decyzyjny. Zbyt wiele opcji do wyboru może przytłoczyć klienta i sprawić, że porzuci koszyk.
  • Pułapka 3: Nierelewantne propozycje. Proponowanie wełnianych rękawiczek do stroju kąpielowego podważa wiarygodność sklepu. Rekomendacje muszą być logiczne.

Darmowa dostawa jako motywator do zwiększenia wartości koszyka

Sformułowanie „darmowa dostawa” to jedno z najpotężniejszych narzędzi w arsenale e-commerce. Badania jednoznacznie pokazują, że nieoczekiwane, dodatkowe koszty są głównym powodem frustracji klientów – aż 48% z nich porzuca koszyk właśnie z powodu wysokich opłat za dostawę. 

Z drugiej strony, darmowa wysyłka jest potężnym motywatorem, a na jej postrzeganie wpływa psychologia oczekiwania. W jednym z raportów aż 57% badanych wskazało, że niższe koszty dostawy zachęciłyby ich do częstszego kupowania online. Kluczem jest strategiczne ustalenie progu darmowej dostawy oraz oferowanie klientom wyboru spośród różnych rodzajów dostawy.

Przekształć logistykę w przewagę konkurencyjną

Skuteczne wdrożenie strategii Cross i Up-Sellingu to proces, który łączy psychologię sprzedaży z optymalizacją operacyjną. Jak wykazaliśmy w artykule, zwiększenie wartości koszyka (AOV) jest najprostszą drogą do obniżenia procentowego udziału kosztów logistycznych w Twojej marży. Aby jednak te działania przyniosły wymierne efekty, niezbędne jest wyjście poza schematyczne myślenie o wysyłce jako wyłącznie o „dostarczeniu paczki”.

W nowoczesnym e-commerce logistyka staje się integralną częścią marketingu i retencji. Dokładnie w tym punkcie strategia spotyka się z technologią oferowaną przez Alsendo Business Pro. To rozwiązanie, które pozwala zrealizować opisane w artykule taktyki w praktyce:

  1. Marketing na Ostatniej Mili: dzięki funkcjom takim jak Branded Tracking Page oraz personalizowanym powiadomieniom z miejscem na reklamę, Alsendo Business Pro zamienia każdy status przesyłki w szansę na post-purchase cross-selling. To darmowa przestrzeń reklamowa o najwyższym wskaźniku otwieralności, idealna do promowania akcesoriów czy dedykowanych ofert.
  2. Decyzje oparte o dane: wspomnieliśmy, że kluczem do budowania trafnych zestawów (bundle) jest analiza. Dostępny w Alsendo panel analityczny dostarcza Ci twardych danych o efektywności przewoźników i strukturze wysyłek. Dzięki temu możesz precyzyjnie dobierać metody dostawy do progu darmowej wysyłki, chroniąc swoją marżę.
  3. Budowanie lojalności: profesjonalna obsługa zwrotów i mapa punktów PUDO to elementy, które usuwają bariery zakupowe w koszyku, bezpośrednio wpływając na konwersję większych zamówień.

Nie pozwól, aby logistyka była w Twojej firmie jedynie centrum kosztów. Wykorzystaj potencjał Alsendo Business Pro, aby każda wysłana paczka pracowała na Twój zysk, budując jednocześnie profesjonalny wizerunek marki w oczach klienta.

Źródła

  1. https://webixa.pl/blog/cross-selling-i-up-selling/
  2. https://twogecko.pl/porzucone-koszyki-cichy-wrog-e-commerce/
  3. https://www.idosell.com/pl/blog/jak-koszt-przesylki-wplywa-na-decyzje-o-zakupie-jeszcze-wiecej-zamowien-ze-smile-1235327261

W kategorii:E-commerce Tagi:automatyzacja, e-commerce

Jak lokalne płatności i przewidywalna dostawa zwiększają sprzedaż za granicą?

2025-06-03 przez Alsendo

Cross-border e-commerce – ogromny potencjał i jeszcze większe wyzwania

Sprzedaż transgraniczna przestała być domeną gigantów. Przewiduje się, że globalne przychody z tego segmentu e-commerce przekroczą 1,2 biliona dolarów w 2025 roku. Obecnie aż 36% wszystkich zakupów online w Europie to przesyłki międzynarodowe. 

Konsumenci aktywnie szukają ofert poza swoim lokalnym rynkiem, a dla polskich przedsiębiorców staje się to kluczowym filarem strategii, odpowiadając już za 18-20% całkowitych obrotów. 

Jednak za tymi liczbami kryje się złożona rzeczywistość. Przedsiębiorcy muszą zmierzyć się nie tylko z barierami językowymi, ale także ze skomplikowanymi kwestiami celnymi, różnicami w przepisach podatkowych oraz, co najważniejsze, z oczekiwaniami klientów, którzy wymagają takiego samego, a nawet wyższego, poziomu obsługi, jakiego doświadczają na co dzień w swoich krajach.

Dlaczego klienci zagraniczni porzucają koszyk? Anatomia nieufności

Wysoki wskaźnik porzuconych koszyków, sięgający globalnie około 70%, to w sprzedaży cross-border nie tyle statystyka, co opowieść o utraconym zaufaniu. Analiza tego zjawiska pokazuje, że przyczyny rzadko leżą w jakości produktu. To proces zakupowy buduje mur, którego klient nie chce lub nie potrafi przeskoczyć. Głównym winowajcą okazują się niespodziewane i wysokie koszty dostawy; to właśnie z tego powodu z zakupu rezygnuje aż 47% kupujących online. To psychologiczny „szok cenowy”, który sprawia, że klient czuje się oszukany, a atrakcyjna oferta nagle traci blask.

Nawet jeśli klient zaakceptuje koszt, kolejną barierą staje się długi i nieprzewidywalny czas realizacji zamówienia. Obietnica w stylu „dostawa w 7-21 dni” to w dzisiejszych czasach sygnał braku profesjonalizmu. Klient nie chce żyć w niepewności. 

Całość dopełnia brak transparentności – niemożność śledzenia przesyłki w czasie rzeczywistym i skomplikowana lub kosztowna polityka zwrotów. Te elementy tworzą barierę nieufności, która ostatecznie skłania do porzucenia koszyka na rzecz pewniejszego, lokalnego dostawcy.

Lokalizacja płatności jako klucz do zaufania i konwersji

Zaufanie w e-commerce buduje się poprzez eliminację niepewności, a nic nie robi tego lepiej niż zaoferowanie klientom metod płatności, które są dla nich naturalne i bezpieczne. Jak pokazują badania, 56 proc. klientów rezygnuje z zakupu online z powodu braku preferowanej metody płatności. 

Lokalizacja w tym obszarze to znacznie więcej niż przeliczenie ceny na lokalną walutę. Chodzi o zrozumienie kulturowych nawyków płatniczych. Na przykład w Niemczech ogromną popularnością cieszy się faktura z odroczonym terminem płatności (tzw. „Kauf auf Rechnung”), co wynika z kultury „przymierz zanim kupisz”. Z kolei w Holandii absolutnym standardem jest iDEAL, system bezpośrednich przelewów bankowych.

Szczególnie istotną rolę w wielu krajach Europy Środkowo-Wschodniej i Południowej odgrywa płatność za pobraniem (Cash on Delivery). W regionach o niższym zaufaniu do płatności online, jest to dla wielu klientów jedyna akceptowalna forma zapłaty. 

Jak małe firmy mogą oferować lokalne metody płatności?

Zintegrowanie tych wszystkich opcji indywidualnie jest trudne, czaso i kosztochłonne  dla małej firmy. Dlatego kluczowe staje się partnerstwo z platformami technologicznymi. Rozwiązania takie jak Alsendo International pozwalają zintegrować sklep z siecią lokalnych przewoźników, którzy bez problemu obsłużą płatność za pobraniem w lokalnej walucie.

Dzięki współpracy z lokalnymi dostawcami paczki docierają szybciej, a wykorzystanie lokalnej infrastruktury obniża koszty. System umożliwia śledzenie przesyłek w czasie rzeczywistym i wysyłanie powiadomień w lokalnym języku, co zwiększa zaufanie klientów. Dostawy mogą trafiać zarówno bezpośrednio do drzwi, jak i do punktów odbioru lub automatów paczkowych, co daje klientom wygodę i minimalizuje nieudane próby doręczenia.

Przewidywalna dostawa jako czynnik decydujący o zakupie

Nawet najwygodniejsze płatności nie uratują sprzedaży, jeśli logistyka zawiedzie. Konsumenci jasno komunikują swoje oczekiwania: aż 88% z nich twierdzi, że darmowa dostawa jest najsilniejszym czynnikiem motywującym do zakupów. Ważna jest też szybkość – psychologia oczekiwania na przesyłkę pokazuje, że dostawa w ciągu 12 godzin motywuje do częstszych zakupów aż 83% badanych. 

Przewidywalność oznacza jednak coś więcej niż tylko szybkość. To zapewnienie klientowi poczucia kontroli i stałej komunikacji. Obejmuje to dynamiczne szacowanie daty dostawy już na etapie koszyka, zaoferowanie wyboru różnych opcji, takich jak kurier, punkt odbioru czy automaty paczkowe, a także proaktywne wysyłanie powiadomień e-mail lub SMS na kluczowych etapach podróży paczki.

Synergia i marketing: jak komunikować zaufanie od pierwszego kliknięcia?

Doświadczenie klienta nie zaczyna się w koszyku. Skuteczna strategia cross-border polega na eksponowaniu swoich logistycznych i płatniczych zalet jako kluczowych argumentów sprzedażowych od samego początku. Zamiast czekać do ostatniej chwili, logotypy kluczowych partnerów płatniczych i kurierskich powinny być widoczne już na stronie głównej i w stopce. 

Na kartach produktów warto umieścić informację w stylu „Szybka dostawa do Niemiec w 48h przez DHL”. Co więcej, kampanie marketingowe powinny być skrojone pod konkretne rynki. Reklama na Facebooku skierowana do Holendrów powinna wspominać o płatności iDEAL. Dobrą praktyką jest również stworzenie dedykowanych podstron dla kluczowych rynków (np. twojsklep.pl/de), gdzie w prosty sposób wyjaśnione są wszystkie opcje dostawy, płatności i zwrotów.

Jak zacząć w praktyce? Postaw na technologię łączącą biznes z logistyką

Zamiast budować skomplikowane procesy od zera, najprostszym sposobem na start jest skorzystanie z gotowej platformy technologicznej. Alsendo działa tu jako cyfrowy łącznik, który integruje przedsiębiorców z najlepszymi platformami kurierskimi w całej Europie.

Co zyskujesz, wybierając technologię Alsendo jako fundament swojej logistyki cross-border?

  • Jeden hub, wiele możliwości: zamiast negocjować umowy z dziesiątkami przewoźników, otrzymujesz dostęp do kompleksowej usługi Alsendo International. Platforma agreguje oferty lokalnych dostawców (tzw. „local heroes”), co pozwala na szybsze i tańsze doręczenia przy zachowaniu elastyczności.
  • Automatyzacja procesów: technologia Alsendo zdejmuje z Ciebie ciężar operacyjny. Od wyboru najkorzystniejszej cenowo oferty (dzięki pełnej transparentności kosztów przed wysyłką), przez generowanie etykiet, aż po automatyczne ubezpieczenie przesyłki – wszystko dzieje się w jednym panelu.
  • Technologia wspierająca Customer Experience: platforma oferuje narzędzia budujące zaufanie zagranicznych klientów. Zyskujesz dostęp do powiadomień w dwóch językach (co eliminuje bariery komunikacyjne) oraz jednolitego systemu śledzenia przesyłek w czasie rzeczywistym, co znacząco odciąża Twój dział obsługi klienta.
  • Elastyczność dostaw (PUDO i Door-to-Door): dzięki integracji technologicznej możesz oferować klientom to, czego oczekują – zarówno wygodne dostawy do punktów i automatów paczkowych (zmniejszające emisję CO2), jak i klasyczne doręczenia pod drzwi.

Cały proces sprowadza się do kilku prostych kroków wewnątrz platformy: określasz parametry paczki, wybierasz kraj docelowy i firmę kurierską, a system zajmuje się resztą – od przetworzenia zamówienia po dostarczenie go do lokalnego odbiorcy w UE. Dzięki temu Ty możesz skupić się na sprzedaży, a technologia zajmie się logistyką.

Logistyka zwrotów – jak o nią zadbać, żeby zyskać, a nie stracić?

Zwroty w handlu międzynarodowym są istotnym wyzwaniem operacyjnym i kosztowym, jeśli nie są odpowiednio zaplanowane. Zobowiązanie  klienta z Hiszpanii do samodzielnego nadania paczki do Polski jest modelem nieefektywnym i utrudniającym dalsze zakupy, ponieważ jest drogie i kłopotliwe.

Znacznie lepszym rozwiązaniem jest wdrożenie systemu opartego na lokalnym adresie zwrotnym. Dzięki współpracy z partnerem logistycznym, klient odsyła paczkę na tani, krajowy adres. Następnie te paczki są gromadzone w lokalnym magazynie i odsyłane do Polski zbiorczo, co pozwala obniżyć koszty zwrotów w handlu transgranicznym. Dobrze zorganizowany proces sprawia, że zwroty w e-commerce stają się atutem, a nie problemem.

Proaktywnym działaniem będzie stworzenie rozbudowanej, przetłumaczonej sekcji FAQ, która odpowie na 80% typowych pytań. Należy także zadbać o transparentność, jasno informując o godzinach pracy biura obsługi.

Jak mierzyć skuteczność płatności i dostaw w cross-border e-commerce?

Wdrożenie nowych rozwiązań to dopiero początek. Aby ocenić skuteczność strategii, należy stale monitorować kluczowe wskaźniki, najlepiej z podziałem na poszczególne kraje. Analityka w e-commerce pozwala śledzić przede wszystkim współczynnik konwersji, analizując jego zmiany po wdrożeniu nowych rozwiązań. 

Ważne jest także zbadanie lejka porzuceń koszyka, aby zidentyfikować, na którym kroku odpada najwięcej klientów. Obserwacja średniej wartości zamówienia (AOV) pokaże skuteczność progów darmowej dostawy, a zestawienie kosztu pozyskania klienta (CAC) z jego wartością życiową (LTV) da pełen obraz rentowności ekspansji.

Jak połączyć logistykę i płatności, by zwiększyć sprzedaż za granicą?

Sukces w handlu transgranicznym nie jest dziełem przypadku. To wynik przemyślanej strategii, która stawia klienta i jego lokalne przyzwyczajenia w centrum. Dla małych i średnich sklepów internetowych kluczem jest zrozumienie, że nie muszą budować globalnej infrastruktury od zera. Zamiast tego, powinny polegać na inteligentnych partnerstwach i technologii, które pomogą im zarządzać złożonością logistyki, zwrotów i kwestii prawnych.

Źródła

  1. https://www.trade.gov.pl/en/news/polish-cross-border-e-commerce-during-the-customs-war-2025
  2. https://www.przelewy24.pl/en/news/cross-border-commerce-ecommerce-guide-2026
  3. https://apilo.com/pl/dlaczego-klienci-porzucaja-koszyk-najczestsze-powody-i-skuteczne-sposoby-by-temu-zapobiec/
  4. https://www.pb.pl/56-proc-klientow-porzuci-koszyk-jesli-nie-moze-zaplacic-tak-jak-chce-1216147
  5. https://coolbrand.pl/darmowa-dostawa-w-sklepie-internetowym-kiedy-sie-oplaca/

W kategorii:Cross-border i wysyłki za granicę Tagi:automatyzacja, cross border, e-commerce

Jak ograniczyć zapytania „Gdzie jest moja paczka?” i poprawić doświadczenie klientów?

2025-05-01 przez Krystian Palica

Siła śledzenia w czasie rzeczywistym – dlaczego to przełom?

Śledzenie przesyłek w czasie rzeczywistym diametralnie zmienia doświadczenie posprzedażowe, zapewniając pełną widoczność całego cyklu realizacji zamówienia. Klienci zyskują natychmiastowy dostęp do aktualnych i precyzyjnych informacji – od momentu nadania aż po doręczenie. Taka transparentność znacząco redukuje frustrację związaną z niepewnością i oczekiwaniem.

Gdy klienci nie muszą już pytać „Gdzie jest moja paczka?”, firmy odczuwają realny spadek liczby zapytań przychodzących. Uwolnione zasoby zespołów obsługi klienta mogą zostać skierowane na zadania o wyższej wartości, takie jak obsługa wyjątków czy rozwiązywanie bardziej złożonych problemów.

Dodatkowo, proaktywna komunikacja buduje zaufanie i pozycjonuje markę jako rzetelną oraz zorientowaną na klienta.

Kluczowe korzyści śledzenia w czasie rzeczywistym:

  • Redukcja zapytań WISMO dzięki natychmiastowym, automatycznym aktualizacjom na każdym etapie dostawy.
  • Wyższa satysfakcja klientów dzięki pełnej widoczności i kontroli nad zamówieniem.
  • Optymalizacja pracy działu obsługi poprzez ograniczenie powtarzalnych zgłoszeń i koncentrację na sprawach eskalowanych.
  • Wzmocnienie lojalności wobec marki dzięki spójnej i proaktywnej komunikacji.

Śledzenie w czasie rzeczywistym w praktyce: wyższe zyski i lojalność klientów

Gdy śledzenie w czasie rzeczywistym staje się elementem strategii customer experience, jego wpływ wykracza daleko poza samą redukcję zapytań. Przekłada się na mierzalne efekty biznesowe, wpływając zarówno na koszty operacyjne, jak i postrzeganie marki.

Wymierne korzyści dla organizacji:

  • Niższe koszty operacyjne – automatyzacja komunikacji dotyczącej dostaw może przynieść znaczące oszczędności. Firmy wykorzystujące automatyczne powiadomienia redukują koszty obsługi klienta nawet o 30%, co pozwala reinwestować środki w bardziej strategiczne obszary.
  • Wzrost lojalności i zaufania klientów – transparentna, proaktywna komunikacja wzmacnia relacje. Marki oferujące aktualizacje statusu przesyłek w czasie rzeczywistym osiągają średnio o 16% wyższy wskaźnik NPS niż konkurencja.
  • Mniej sporów i tarć – jasne informowanie o statusach i etapach dostawy znacząco ogranicza liczbę reklamacji i nieuzasadnionych roszczeń, skracając procesy zwrotów i refundacji oraz zwiększając satysfakcję klientów.

Hipotetyczne studium przypadku: jak automatyzacja procesów wpływa na korzyści dla klientów??

Poniższe studium przypadku jest fikcyjne i służy zilustrowaniu najlepszych praktyk oraz potencjalnych rezultatów. Średniej wielkości europejski sprzedawca elektroniki postanowił usprawnić komunikację posprzedażową, wdrażając kompleksowy system śledzenia przesyłek w czasie rzeczywistym. Projekt zrealizowano w trzech kluczowych etapach:

  1. Pełna integracja z siecią przewoźników – system zarządzania zamówieniami został połączony z 10 krajowymi i międzynarodowymi firmami kurierskimi, zapewniając pełną widoczność przesyłek od magazynu do doręczenia.
  2. Automatyczne powiadomienia wielokanałowe – klienci mogli wybrać preferowany kanał komunikacji (SMS, e-mail, aplikacja). Wiadomości były wysyłane na kluczowych etapach: potwierdzenie zamówienia, nadanie, transport, doręczenie oraz potwierdzenie odbioru.
  3. Moduł zarządzania wyjątkami i opóźnieniami – wdrożono alerty w czasie rzeczywistym dotyczące nieudanych prób doręczenia, opóźnień i błędnych adresów, umożliwiając klientom samodzielne działania (np. zmianę terminu dostawy).

Rezultaty (po 6 miesiącach):

  • 38% spadek liczby zapytań WISMO kierowanych do obsługi klienta,
  • 20% oszczędności operacyjnych dzięki mniejszemu wolumenowi kontaktów,
  • ponad 65% klientów zapisało się na proaktywne powiadomienia,
  • wzrost CSAT o 15%, przy czym klienci wskazywali transparentność komunikacji jako kluczowy czynnik.

Przykład ten pokazuje, że przemyślane wdrożenie śledzenia w czasie rzeczywistym, wsparte automatyczną i spersonalizowaną komunikacją, przynosi wymierne korzyści zarówno w zakresie efektywności operacyjnej, jak i satysfakcji klientów.

3 kluczowe kroki wdrożenia śledzenia w czasie rzeczywistym

  1. Integracja z kluczowymi przewoźnikami – zapewnij płynny przepływ danych, łącząc platformę z najważniejszymi partnerami logistycznymi w kraju i za granicą.
  2. Komunikacja omnichannel – umożliw klientom wybór kanału powiadomień: SMS, e-mail, push lub portal online.
  3. Proaktywne alerty – automatyzuj aktualizacje statusów i ostrzeżenia dotyczące kluczowych etapów realizacji zamówienia oraz potencjalnych opóźnień, tworząc spójne i uspokajające doświadczenie zakupowe.

Strategiczna przewaga nowoczesnego e-commerce

Śledzenie w czasie rzeczywistym ogranicza liczbę zapytań do obsługi klienta, zwiększa efektywność operacyjną i podnosi poziom satysfakcji klientów. Automatyzacja komunikacji dostawowej generuje zarówno oszczędności kosztowe, jak i lepsze doświadczenia zakupowe.

Co istotne, wdrożenie takiego rozwiązania nie musi być skomplikowane ani czasochłonne. Alsendo Innoship oferuje gotowe integracje z wiodącymi przewoźnikami oraz automatyczne powiadomienia dla klientów – bez konieczności tworzenia własnych narzędzi IT. Dzięki temu firmy mogą szybko uruchomić śledzenie w czasie rzeczywistym i w krótkim czasie zobaczyć realne efekty.

Korzyści z wdrożenia Alsendo Innoship:

  • bezproblemowa integracja z czołowymi przewoźnikami,
  • automatyczne powiadomienia bez nadmiernego obciążania zespołu IT,
  • komunikacja omnichannel z klientami,
  • redukcja liczby zapytań do obsługi klienta,
  • poprawa customer experience (CX) i wzrost lojalności,
  • szybkie wdrożenie bez długich projektów implementacyjnych.

W świecie, w którym szybkość i transparentność mają kluczowe znaczenie, śledzenie w czasie rzeczywistym staje się nieodzownym elementem przewagi konkurencyjnej. Wykorzystaj to rozwiązanie już dziś, aby wyprzedzić konkurencję.

Sprawdź Alsendo Innoship

Gotowe rozwiązania dla Twojego biznesu

Dowiedz się więcej

Źródła:

  1. https://camunda.com/blog/2024/06/the-roi-of-automation-understanding-the-impact-on-your-business
  2. https://www.mckinsey.com/~/media/McKinsey/Industries/Healthcare%20Systems%20and%20Services/Our%20Insights/Automation%20at%20scale%20The%20benefits%20for%20payers/Automation-at-scale-The-benefits-for-payers.pdf
  3. https://www.pwc.com/us/en/services/consulting/library/consumer-intelligence-series/future-of-customer-experience.html
  4. https://bip.pcz.pl/plik%2C2361%2Crozprawa-doktorska.pdf

W kategorii:Technologie i innowacje Tagi:automatyzacja, innowacje

Chatbot w sklepie internetowym – czy to inwestycja, która się zwraca?

2025-04-01 przez Alsendo

Chatbot jako cyfrowy konsjerż

Wydatki związane z obsługą klienta stanowią istotny element kosztów operacyjnych. Zespół musi odpowiadać na pytania, rozwiązywać problemy i wspierać proces zakupowy. Wprowadzenie chatbota pozwala zautomatyzować część tych zadań, ale jego prawdziwa wartość leży nie tyle w cięciu etatów, co w zwiększeniu wydajności całego zespołu.  Gdy bot zajmuje się rutyną, ludzie mogą skupić się na zadaniach wymagających empatii i strategicznego myślenia.

Jest to nie tyle redukcja kosztów, co mądrzejsza alokacja zasobów. Zamiast odpowiadać po raz setny na pytanie „Gdzie jest moja paczka?”, konsultant może zająć się skomplikowaną reklamacją lub doradzić w nietypowej sprawie. To bezpośrednio wpływa na usprawnienie procesów logistycznych i podnosi jakość obsługi.

Jaki chatbot wybrać?

Nie każdy chatbot jest taki sam. Chatboty oparte na regułach działają według z góry zaprogramowanego scenariusza (schematu blokowego). Są jak pracownik z bardzo dokładną instrukcją i świetnie radzą sobie z prostymi, powtarzalnymi zadaniami, takimi jak wskazywanie drogi do regulaminu czy pomoc w zlokalizowaniu najbliższego punktu na mapie punktów PUDO. Są tańsze i szybsze we wdrożeniu, ale brakuje im elastyczności.

Natomiast chatboty oparte na AI/NLP wykorzystują przetwarzanie języka naturalnego (NLP), aby rozumieć intencje użytkownika, nawet jeśli pytanie jest zadane w nieoczekiwany sposób. Potrafią uczyć się z rozmów i stawać się coraz lepsze. To rozwiązanie droższe i bardziej złożone, ale oferujące nieporównywalnie większe możliwości personalizacji i automatyzacji.

Kluczowa jest również integracja. Chatbot musi płynnie komunikować się z systemem sklepowym, CRM oraz platformami do zarządzania wysyłkami, aby automatycznie sprawdzać statusy zamówień czy inicjować procesy. Nowoczesne dedykowane oprogramowanie wysyłek kurierskich często oferuje takie możliwości w ramach jednego ekosystemu.

Co jeśli bot nie rozumie? Sztuka przekazania pałeczki

Idealny scenariusz to płynna rozmowa. Co jednak, gdy bot napotyka ścianę? Największym błędem jest uwięzienie klienta w pętli frustracji. Kluczowy jest mechanizm human handoff, czyli płynne przekazanie rozmowy do żywego konsultanta. 

Co ważne, pracownik powinien otrzymać pełen zapis dotychczasowej konwersacji, aby nie zadawać tych samych pytań. Taki proces, dobrze zaprojektowany, nie jest porażką technologii, lecz oznaką dojrzałej i skoncentrowanej na kliencie organizacji.

Jak chatbot realnie wpływa na wzrost sprzedaży?

Mówi się, że chatbot to narzędzie obsługowe. To prawda, ale tylko częściowo. To także cichy i niezwykle skuteczny sprzedawca. Jego zdolność do pozyskiwania leadów i poprawy konwersji jest często niedoceniana.

Interakcja z botem to doskonała okazja do zebrania informacji i przedstawienia spersonalizowanej oferty. Może on pełnić rolę przewodnika, który upraszcza przejście przez formularz zamówienia, informuje o promocjach i pomaga dobrać produkty. To otwiera drzwi do zwiększenia wartości koszyka poprzez cross-selling (sprzedaż produktów komplementarnych) lub up-selling (sprzedaż droższej wersji).

Ratowanie porzuconych koszyków

Analizy branżowe konsekwentnie wskazują, że nawet do 70% transakcji w sklepach internetowych nie dochodzi do finalizacji. Główne powody to nieoczekiwane koszty dostawy, wymóg rejestracji czy niejasny proces zwrotu. Chatbot może proaktywnie zareagować, gdy użytkownik zamierza opuścić stronę z produktami w koszyku.

Wiadomość w stylu: „Zauważyłem, że interesuje Cię produkt X. Czy masz pytania dotyczące dostawy lub zwrotu?” ma znacznie wyższy wskaźnik zaangażowania niż standardowy e-mail. Przejrzysta komunikacja, w tym informacja o prostej i darmowej automatyzacji zwrotów, buduje zaufanie i zmniejsza wahanie klienta jeszcze przed podjęciem ostatecznej decyzji.

Od czego zależy koszt chatbota?

Pytanie o zwrot z inwestycji (ROI) jest fundamentalne. Koszt wdrożenia chatbota nie jest stały i zależy od kilku czynników:

  • Model cenowy: Może to być miesięczny abonament, opłata za liczbę przeprowadzonych konwersacji lub jednorazowa opłata wdrożeniowa.
  • Technologia: Boty oparte na AI są z natury droższe od tych działających na prostych regułach.
  • Koszty ukryte: Należy uwzględnić czas pracownika potrzebny na „nauczenie” bota, jego późniejsze utrzymanie, aktualizacje i optymalizację scenariuszy rozmów.

Inwestycja w chatbota nie powinna być postrzegana jako koszt, lecz jako inwestycja w skalowalność. Zamiast zatrudniać kolejną osobę do obsługi rosnącej liczby powtarzalnych zapytań, można zainwestować w technologię, która obsłuży ich nieograniczoną liczbę 24/7.

Jak mierzyć zwrot z inwestycji? kluczowe wskaźniki efektywności

Aby ocenić, czy chatbot się „zwraca”, należy śledzić konkretne wskaźniki (KPI):

Wskaźniki obsługi klienta:

  • Odsetek zapytań rozwiązanych przez bota: Ile problemów zostało zamkniętych bez interwencji człowieka?
  • Czas rozwiązania problemu: Jak szybko klient otrzymuje odpowiedź?
  • Ocena satysfakcji (CSAT): Krótka ankieta po rozmowie z botem.

Wskaźniki sprzedażowe:

  • Współczynnik konwersji z rozmów: Ile interakcji z botem zakończyło się zakupem?
  • Wartość wygenerowanych zamówień: Mierzalny wpływ na cross-selling i up-selling.
  • Wskaźnik odzyskania porzuconych koszyków: Ile transakcji udało się uratować dzięki proaktywnej interwencji.

Wskaźniki operacyjne:

  • Redukcja czasu pracy zespołu: Ile godzin pracy udało się zaoszczędzić na powtarzalnych zadaniach?

Chatbot w e-commerce: Partner czy tylko narzędzie?

Ostatecznie, chatbot jest czymś więcej niż oprogramowaniem. To partner, który może stać się integralną częścią zespołu. Kluczem do sukcesu jest jednak nie zastępowanie ludzi technologią, lecz mądre uzupełnianie ich pracy. 

Wdrożony z rozmysłem, staje się cennym zasobem, który podnosi jakość obsługi, wspiera sprzedaż i wzmacnia wizerunek nowoczesnej marki. To inwestycja, która zwraca się nie tylko w postaci twardych danych finansowych, ale także w lojalności i zadowoleniu klientów. 

Kluczowe informacje

  • Chatboty zwiększają wydajność obsługi klienta. Automatyzują rutynowe zadania, umożliwiając pracownikom skupienie się na złożonych problemach i strategicznym myśleniu. Jest to inteligentna alokacja zasobów, przewyższająca samą redukcję etatów w e-commerce.
  • Wyróżnia się chatboty oparte na regułach oraz te wykorzystujące AI/NLP. Te drugie uczą się i rozumieją intencje użytkownika. Kluczowa jest płynna integracja bota z systemami sklepowymi, CRM oraz platformami do zarządzania wysyłkami, zapewniająca automatyzację procesów.
  • Niezbędnym elementem jest mechanizm płynnego przekazywania rozmowy do konsultanta (human handoff). Pracownik otrzymuje pełen zapis dotychczasowej konwersacji. Zapobiega to frustracji klienta, świadcząc o dojrzałości i skupieniu na kliencie w organizacji e-commerce.
  • Chatboty aktywnie wspierają sprzedaż. Pozyskują leady, personalizują oferty oraz zwiększają wartość koszyka poprzez cross-selling i up-selling. Mogą również skutecznie ratować porzucone koszyki, proaktywnie reagując na potencjalne rezygnacje klienta.
  • Ocena zwrotu z inwestycji w chatbota wymaga monitorowania kluczowych wskaźników efektywności (KPI). Należy śledzić odsetek zapytań rozwiązanych przez bota, wskaźnik konwersji z rozmów oraz redukcję czasu pracy zespołu. Jest to inwestycja w skalowalność i lojalność klientów.

Źródła

  1. https://baymard.com/blog/ecommerce-checkout-usability-report-and-benchmark
  2. https://www.heuristic.pl/blog/e-commerce/porzucone-koszyki-w-sklepie-powody-i-jak-sobie-z-nimi-radzic;452.html
  3. https://napoleoncat.com/pl/blog/messenger-marketing

W kategorii:E-commerce Tagi:automatyzacja, doświadczenie klienta, e-commerce

Generowanie leadów: kompletny przewodnik po budowaniu relacji z klientami

2025-03-02 przez Alsendo

Krok zero: zanim zaczniesz, zdefiniuj swojego klienta

Zanim powstanie jakakolwiek kampania, konieczne jest wykonanie pracy u podstaw. Mowa o stworzeniu profilu idealnego klienta (ICP – Ideal Customer Profile) oraz persony zakupowej (buyer persona). ICP określa, do jakiego typu firm kierowana jest oferta (wielkość, branża, lokalizacja), podczas gdy persona to szczegółowy, niemal ludzki portret decydenta w tej firmie – jego cele, wyzwania, codzienne frustracje i źródła informacji. Bez tego kroku działania przypominają strzelanie na oślep.

Lejek sprzedażowy

Rzadko kiedy kontakt od razu staje się klientem. Jego droga przypomina podróż przez lejek, który filtruje i kwalifikuje potencjalne szanse.

W profesjonalnym marketingu rozróżnia się co najmniej dwa kluczowe etapy gotowości leada. To rozróżnienie jest kluczowe, by nie zrazić potencjalnego klienta zbyt wczesną ofertą handlową.

  • MQL (Marketing Qualified Lead): To lead zakwalifikowany przez dział marketingu. Osoba ta pasuje do profilu idealnego klienta i wykazała wstępne zainteresowanie, na przykład pobierając e-booka lub zapisując się na webinar. Nie jest jednak jeszcze gotowa na rozmowę ze sprzedawcą.
  • SQL (Sales Qualified Lead): To lead zweryfikowany jako gotowy na kontakt handlowy. Taka osoba wyraźnie zasygnalizowała potrzebę zakupu, na przykład wypełniając formularz z prośbą o wycenę lub wersję demonstracyjną produktu.

Jasne zdefiniowanie tych pojęć wewnątrz firmy zapobiega wielu nieporozumieniom i pozwala na płynne przekazywanie kontaktów między działami.

Czym jest pielęgnacja leadów (lead nurturing)?

Co zrobić z leadem, który jest MQL-em, ale jeszcze nie SQL-em? Odpowiedzią jest lead nurturing, czyli proces „podgrzewania” kontaktu. To nic innego jak systematyczne budowanie relacji poprzez dostarczanie wartościowej, spersonalizowanej treści. Zamiast od razu dzwonić z ofertą, można wysłać serię edukacyjnych maili, zaprosić na kolejne, bardziej zaawansowane webinary czy podzielić się studium przypadku (case study), które pokazuje, jak rozwiązano podobny problem u innego klienta. 

Proces ten, często wspierany przez systemy automatyzacji marketingu, pozwala towarzyszyć klientowi w jego podróży i być blisko, gdy w końcu będzie gotowy do podjęcia decyzji.

Gdzie szukać klientów? Przegląd skutecznych kanałów

Mając zdefiniowanego klienta i rozumiejąc jego podróż, można świadomie wybrać kanały dotarcia. Wybór ten powinien być podyktowany jakością, a nie tylko ilością pozyskiwanych kontaktów.

Marketing treści: budowanie autorytetu przez wiedzę

Dzielenie się wiedzą to jedna z najskuteczniejszych metod przyciągania uwagi. Nie chodzi tylko o firmowe blogi, ale także o bardziej zaawansowane formy, takie jak szczegółowe raporty branżowe, analizy (white papers), studia przypadków, szablony do pobrania czy interaktywne kalkulatory. To magnesy na leady, które pozycjonują firmę jako eksperta.

Media społecznościowe: od dialogu do social sellingu

Platformy społecznościowe to nie tylko tablice ogłoszeniowe. To miejsca do budowania społeczności i prowadzenia dialogu. W segmencie B2B, platformy takie jak LinkedIn umożliwiają stosowanie technik social sellingu – aktywnego nawiązywania relacji i identyfikowania potrzeb biznesowych potencjalnych klientów.

Płatne kampanie: precyzja w dotarciu do odbiorcy

Płatne reklamy w wyszukiwarkach czy mediach społecznościowych pozwalają na szybkie i precyzyjne dotarcie do zdefiniowanej grupy docelowej. Nowoczesne formaty, takie jak Facebook Lead Ads, umożliwiają pozyskiwanie kontaktów bez konieczności opuszczania platformy przez użytkownika. Kluczowym elementem staje się tutaj retargeting, czyli ponowne docieranie z komunikatem do osób, które już miały styczność z marką.

Jak mierzyć to, co ważne? Kluczowe wskaźniki efektywności (KPIs)

Skuteczność działań w obszarze generowania leadów musi być mierzalna. Bez twardych danych poruszamy się po omacku. Oto kilka fundamentalnych wskaźników, które należy śledzić:

  • CPL (Cost Per Lead): Całkowity koszt kampanii podzielony przez liczbę pozyskanych leadów. Pozwala ocenić, ile kosztuje nas zdobycie jednego kontaktu.
  • Współczynnik konwersji (Conversion Rate): Procent osób, które po wykonaniu pożądanej akcji (np. odwiedzeniu strony docelowej) stały się leadem.
  • Współczynnik konwersji Lead-to-Customer: Procent leadów, które ostatecznie dokonały zakupu. To najważniejszy wskaźnik jakości.
  • LTV (Customer Lifetime Value): Całkowita wartość, jaką klient przyniesie firmie w całym okresie współpracy. Porównanie LTV z kosztem pozyskania klienta (uwzględniającym CPL) daje pełen obraz rentowności działań.

Dlaczego marketing i sprzedaż muszą grać w jednej drużynie?

Nawet najlepsza strategia generowania leadów zawiedzie, jeśli marketing i sprzedaż nie będą ze sobą współpracować. Ten sojusz, często nazywany Smarketingiem, opiera się na wspólnych celach i regularnej wymianie informacji. Dział sprzedaży musi informować marketing, które leady okazały się wartościowe, a które nie. Dzięki tej pętli zwrotnej marketing może stale optymalizować swoje kampanie.

Rola doświadczenia posprzedażowego

Pozyskanie leada i przekształcenie go w klienta to nie koniec drogi. To dopiero początek relacji. Doświadczenie klienta po dokonaniu zakupu ma ogromny wpływ na jego lojalność i chęć polecania marki dalej. Wygodny i transparentny proces dostawy, a także prosta i sprawna obsługa ewentualnych zwrotów, budują zaufanie, które procentuje w przyszłości.

Udostępnienie klientowi wyboru preferowanej metody dostawy na przejrzystej mapie punktów nadań i odbiorów czy zapewnienie, że automatyzacja zwrotów działa bez zarzutu, to detale, które składają się na pozytywne doświadczenie i zamieniają jednorazowy zakup w długofalową współpracę.

Aspekty prawne: pozyskuj kontakty zgodnie z RODO

W kontekście zbierania danych osobowych nie można zapomnieć o wymogach prawnych, w szczególności o RODO. Każdy formularz musi zawierać jasną informację o celu przetwarzania danych oraz wymagać świadomej zgody na kontakt marketingowy. Przejrzysta polityka prywatności i respektowanie praw użytkowników to dziś absolutny standard i oznaka profesjonalizmu.

Najważniejsze informacje

  • Proces generowania leadów wymaga uprzedniego stworzenia szczegółowego profilu idealnego klienta (ICP) i persony zakupowej. Stanowi to strategiczny fundament dla wszelkich działań marketingowych, umożliwiając precyzyjne dotarcie do właściwej grupy docelowej.
  • W ramach lejka sprzedażowego kluczowe jest rozróżnienie leadów zakwalifikowanych marketingowo (MQL) od sprzedażowo (SQL). Niezwykle istotne staje się również ich pielęgnowanie (lead nurturing), polegające na budowaniu relacji poprzez dostarczanie spersonalizowanych treści edukacyjnych.
  • Leady pozyskiwane są z wykorzystaniem różnorodnych kanałów, w tym marketingu treści, mediów społecznościowych czy kampanii płatnych. Ich efektywność powinna być systematycznie monitorowana za pomocą kluczowych wskaźników wydajności (KPIs), jak koszt leada (CPL) czy wskaźnik konwersji.
  • Kluczowa dla sukcesu jest ścisła współpraca działów marketingu i sprzedaży, znana jako Smarketing, oparta na wymianie danych i wspólnych celach. Dodatkowo, pozytywne doświadczenie posprzedażowe, w tym efektywne zarządzanie logistyką, znacząco wpływa na lojalność i retencję klienta.
  • Proces generowania i zarządzania leadami wspierany jest przez specjalistyczne narzędzia, takie jak systemy CRM czy platformy automatyzacji marketingu. Należy również bezwzględnie przestrzegać aspektów prawnych, w tym przepisów RODO, w kontekście zbierania i przetwarzania danych osobowych.

W kategorii:E-commerce Tagi:automatyzacja, e-commerce

  • Strona 1
  • Strona 2
  • Idź do Następna strona »
Alsendo

Alsendo sp. z o.o.,

ul. Puławska 2, 02-566 Warszawa NIP 8971840043 REGON 367328934

Follow us on

Privacy Policy Strategia podatkowa

Dla Biznesu i E-commerce

  • Business Pro
    • Business Pro
    • Reklama na stronie śledzenia
    • Mapa punktów
    • Zwroty
    • Pakiety
    • FAQ
    • Zaloguj się
    • Zarejestruj się
  • Alsendo Business
    • Alsendo Business
    • Przesyłki krajowe
    • Palety i półpalety
    • Przesyłki transgraniczne
    • Wsparcie obsługi klienta na ostatniej mili
    • Mapa punktów nadania i odbioru
  • International OLD

Dla dużych przedsiębiorstw

  • Alsendo Innoship
    • Automatyczne przydzielanie zamówień
    • Generowanie etykiet wysyłkowych
    • Śledzenie zamówień i przesyłek za pobraniem
    • Weryfikacja faktur firm kurierskich
    • Zarządzanie zwrotami
    • Raporty i Analizy
    • Różne rodzaje dostawy
    • Zaloguj się
    • Zarejestruj się
  • Enterprise
    • Zaawansowane zarządzanie użytkownikami
    • Przesyłki międzynarodowe
    • Rozwiązania dostosowywane
    • Zarządzanie zwrotami w e-commerce
    • Elastyczne modele cenowe
    • Wsparcie obsługi ostatniej mili
    • Widget mapy
    • Cargobooking by Alsendo

Kim jesteśmy

  • Partnerstwa i Integracje
  • Nasz zespół
  • Kariera
  • Nasze marki
  • Blog
  • ESG
  • Press Room
  • Kontakt
  • Polityka prywatności
  • Strategia podatkowa

Alsendo sp. z o.o.,

ul. Puławska 2, 02-566 Warszawa NIP 8971840043 REGON 367328934

2025, © Alsendo, All Right Reserved

  • English (Angielski)
  • Polski